Motto (Strachy na Lachy, Dodekafonia):

Mieszkam w teczce tekturowej – jak mnie otworzysz to się dowiesz,
jak sie topi we wymiotach polskie słowo "patryjota"..

Jak co rano budzi mnie w czwartek jeden z sześcdziesięciu telefonów dziennie.
- dzień dobry, GPS-service, słucham? – mruczę profesionalnie, wybudzając się z kaca ;)
- z tej strony Małgorzata Jakaśtam, Instytut Pamięci Narodowej. Czy moge rozmawiać z Panem Krzysztofem K., pseudonim "Zbowid"?
- O Matko Buzka – mówię, kopiąc komórki szare do galopu – to nawet tutaj mnie IPN wytropił? Cóżem ja winien?
- chodzi mi o to – wyłuszcza uprzejmie Panienka – ze w latach 80-tych i 90-tych malował Pan szablony i napisy na murach Poznania i w związku z tym chciała bym się z Panem spotkać i porozmawiać.
- Ale proszę Pani, ta zbrodnia napewno juz ulegla przedwanieniu ;) – tlumaczę się z przekąsem niczym Eichman zlapany przez Mosad, bo z IPN nawet światowej sławy fotoreporter National Geographisc od roku nie może wygrać.. :)

Na to Panienka bardzo sympatycznie i kompetentnie tłumaczy, że namiar ma od Patyczaka (Patyczak myśle, nie podał by namiarów byle łachodrze), wymienia nazwisko Świniaka (który się do tej starej ksywki strzasznie nie przyznaje) i ksywki z konspiry parunastu ludzi (Gdańsk, Pilaki, Bydgoszcz, Poznań..), którzy wówczas mieli na prawdę sporo rzeczy konstruktywnie do powiedzenia, i jeszcze konstruktywniej działali!

Tłumaczy dalej ciekawie snując sieć, o projekcie dokumentującym nasze ówczesne działania – czyli szabloniarstwo typu "Sto lat w Kraju Rad!" czy szablon z którym mnie SBcja złapała w przednoc matury z polaka – "tylko jedno słonce" – protestem przeciwko budowie elektrowni atomowej w Klempiczu – tam gdzie później Owsiak zorganizował pierwsze Przystanki Woodstok!:) Ma wyjsc album A4, z fotkami i opowiesciami Patyczaka, oraz wielu innych, np. moimi ;)

Myślę sobie cytatem z kawalka "Skóra" Post Regimentu – gdy Nika darla twarz: "Zostawmy ślad na murach miast!" – jeśli chca dokumentować, niech dokumentują Pamięć Narodu :) Nawet jeśli polegało to na odbijaniu szablonów z textem: "Lepiej miec stosunek z jeżem, niż dwa lata być rzołnierzem!". Więc Panienka umówiła sie ze mną na srodę na kamerowywiad :)

A z drugiej strony pomyślałem sobie, także w kontexcie moich wczorajszych urodzin – ależ to człowiek się starzeje, że juz nawet IPN historię mej działalności w latach licealnych utrwalać i dokumentować chce.. Jeszcze parę lat, a człowiek trafi do podreczników licealnych do akapitu o kontrkulturze i trzecim obiegu, tym kontestacyjnym i prześmiewczym, obok Skiby i kolesia z Gdańska, który wydawał "Woskówkę" ;) A takze naszego poznańskiego klubu IDN (Inicjatywa Działań Niekonwencjonalnych), gdy zorganizowalismy "Baryła" Berełkowskiego i "Plajdenta" Borejki, na poznańskich ulicach kilkanaście odjechanych happeningów.. Łza sie w oku kręci :0
A do dzisiaj mam pamiątkowego orła, którego nosilem na czapce, powieszonego na łańsuszku za nogę :P

Czarno – biało  Za nami kolory
Za nami spalone mosty i domy
To co nas okrelało teraz czeka tam
Wród ciemnych bram na znak

Nie zostanie żaden slad po krokach na ulicy
Odejdziemy w inny swiat, bo krzyk o wiatr rozbity
Z wielkiej burzy tylko deszcz, wiec nie zostanie slad
Lecz wierze, że niedługo już – krzyk rozbije wiatr

Czarno – biało  Za nami kolory
Przed nami jednak nowe twarze, nowe domy
Może barwy nie są ważne, wiec jeszcze raz
Oszukajmy czas, jeszcze raz
Zostawimy slad na murach miast…