Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z okresu: 7.2010

600 lat temu odbyla sie jedna z najwiekszych bitew srodkowej Europy. I jedna z ostatnich, w ktorej przestrzegano tzw. Kodexu rycerskiego – rycerz walczyl z rycerzem jedynie, knecht tlukl knechta, a byle ciura w chlopskiej sukmanie nie miala prawa usiec rycerza zza wegla z kuszy. Slowem, snajperstwo uwazano za niehonorowe.

Na ta bitwe nawet Zawisza Czarny sciagnal z dworu luxemburskiego, gdzie sie za rycerza najmowal, bo Jagiello był malo wyplacalny, jeśli chodzi o wysokiej klasy specjalistow..

Dzis ja, majac wybor miedzy FMR w Jarocinie a obchodami pod Grunwaldem, nieopatrznie wybralem te drugie – naiwnie myslac, ze w Jarocku bywam co roku, a 600-lecie jednej z najwazniejszych bitew naszej historii będzie Wydarzeniem. Przez duze Wy.

To nic ze PKP nie dociera nigdzie. To nic, ze wystartowalem o 2" w nocy, by zdazyc na 6;30 na busa we Wawie. Kurs był tak specjalny, ze do konca nie podano skad odjedzie na Zachodnim Dworcu. Podjechalo 10 autobusow, ale kto sadzi ze oznaczone były banalnie od 1 do 10, nie docenia firmy Polonus.pl . Na szczescie kierowca busa naszego był bardziej kumaty niż organizatorzy i wiekszosc trasy jechal wiochami, zamiast glowna trasa, omijajac 90km "slimaka". Jednak 18 km przed Stebarkiem (gdzie faktycznie odbyla sie bitwa – ale to zwyciezcy pisza historie..) zaczal sie prawdziwy KOREK. Ludzie zostawiali samochody w lesie i szli w 37-stopniowym upale pieszo, byle zdazyc na inscenizacje glownej bitwy..  Kolega ktory przebyl ten maraton pieszo, trzy dni chodzil jak szeryf. Tak obtarl sobie jajka..

Na miejscu oczom mym ukazaly sie grunwaldzkie blonia.. Po horyzont wypchane samochodami, miczym 600 lat temu rycerskimi namiotami.. Gdzies na horyzoncie majaczyla drobna sylwetka 30-metrowego grunwaldzkiego pomnika…

Bitwa jak rybitwa. Fajna, gdy widzisz plamy na dziobie.  A jeśli na zywo patrzysz na nia przez teleobiektyw z dachu samochodu transmisyjnego Polzadu, poki cie nie zgonia, to lepiej ja ogladac z zimnym piwem przed 40 calowa plazma we wlasnym domu. Ale jednak przezycie i klimat miejsca sie liczy!

A najfaniejszy klimat wg. Mnie był PO bitwie.. Rycerz wracajacy z Pola, to cale misterium..

Przodem kroczy pacholek, gromko obwieszczajac: przejscie dla rycerza! Zaraz za nim rycerz, czesciowo pozbywszy sie zbroi, kroczy. Za nimi giermek, wiedzie konia walki i dwukolke ze zbroja.. W wersji biedniejszej, dwoch giermkow dzwiga zzuta zbroje na tarczy. Stad zwrot opisujacy zwyciezce – "powrocil na tarczy"…

W obozie Ksiecia Witolda porzadek i ladny, bialoglowy czekaja z woda i winem dla ochlody. Także medyk, ze slupem Eskulapa, gotow ku pomocy. Zwyciezcy rycerze schodza karnie, chlopy doborowe i wybierane. W panstwowym castingu, gdyby ktos pytal. Ksiaze Witold jest kapitanem milicji. Litewskie panstwo dba o to, by jego tradycje i kulture reprezentowac jaknajlepiej!

Tymczasem zmachany Urlich (z Jungingenow), obkladany mokrymi, zimnymi szmatami przez giermkow, w wywiadzie dla PR3 mowi, ze bitwa była wyjatkowo ciezka i ze wspolczuje chlopakom w Awganistanie..
Tym czasem, w polskim obozie, jeden z bardzo mlodych rycerzy, podczas rozbrajania z blach przez swa bialoglowe, rzuca:
-Ciagle ci starcy z teatru Jaracza i mylacy sie "Dlugosz", już mogli na 600-lecie sie szarpnac na ciekawszy i dynamiczny scenariusz! W koncu zaprosili TV z calej Europy!"

Fakt, rycerstwo podczas bitwy snulo sie smetnie, samodzielnie i samotrzec po dekoracji, a lektor mylil sie niczym gimnazjalista. Nikt nawet nie pomyslal, by dac mu monitor na którym widzial by, o czym mowi.. Zenada na poziomie Rumunii..

W kazdym razie, nasi zwyciezyli jak zwykle. I to tylko dzieki barbarzynskiej strategii ksiecia Witolda, ktory wbrew Kodexowi pozwolil kmieciom zatluc Komtura cepami.

I ja tam byłem, wino z wlasnego camel-baga (buklaka) i wysepione piwo pilem, pieczona swinie z rozna zezarlem i na czas do Wawy wrocilem.
Co było kolejnym cudem naszego kierowcy, bo niektorzy wlasnie dojezdzali dopiero na miejsce (18") gdysmy ruszali z powrotem..

A teraz jade na Malbork. Gdzie na 30tys odwiedzajacych, z noclegow czeka tylko "pensjonat u Bogdana" z TRZEMA pokojami. :P

Bieda – Happening

Brak komentarzy

Wzorem inicjatyw oddolnych na terenie miedzywojennego Slaska, zwanych bieda-szybami, postanowiono chyba w Stolicy zorganizowac bieda-happening.

Jak postanowiono, tak usilowano uczynic. Na poczatku kilkanascie osob uganialo sie po bruku w sobie tylko znanych kierunkach, z tasma do zabezpieczania glebokich wykopow, usilujac utworzyc "komtur samolota". Powstaly samolotowy kontur był niestety, w efekcie upalu zapewne, rownie walniety, jak Tupolew ktory na polecenie Glowy Panstwa, walnal skrzydlem w smolenskie brzozki.

I mysle sobie teraz refleksyjnie – czyzby ŻADNA warszawska firma budowlana nie zechciala owemu "Ruchowi 10 kwietnia" uzyczyc na godzinke prostego sprzetu, ktory laserem malowniczo wyrysuje na bruku i uczestnikach ladny samolot? A może nikt nie chcial sie najesc wstydu, nawet anonimowo sponsorujac swym sprzetem taka impreze?

Pamietam jak w Poznaniu w 85 roku, na caly dzien przegrodzilismy "murem berlinskim" z kartonow jedna z glownych ulic. Gdy nawet o kartony było trudno, nie mowiac o milicyjnym zezwoleniu na "zablokowanie jednej z glownych arterii komunikacyjnych miasta"… Rozumiem ze "Ruch" jest inicjatywa tak oddolna, ze uczestnikow stac (moralnie i czynnie) jedynie na przyniesienie ukradkiem w kieszeni tasmy sluzb miejskich.. Ale żeby Warszawy po 25 latach po Poznaniu nie było stac na cos wiecej niż plastikowa tasma..

Podobno na ow happening do "Ruchu 10 kwietnia" zapisywano elitarnie. Na zasadzie "kto sie pierwszy zalapie" na tych 96 symbolicznie "poleglych" (SIC!) pod Smolenskiem. Niczym pod Westerplatte. Limit na happeningerow był chyba zadany z gory. Prawie jak casting na 12 apostolow. Tlumy walily. Przywozono tesciow na wozkach. Zapisywano starcow, kobiety, dzieci i spiew. Ponoc w happeningu wzielo udzial az ponad szesc rodzin z calej Warszawy, co należy uznac za sukces mniemany. Cud mniemany nawet. Krakowiakow i Goroli pominieto.

A coz dzialo sie dalej? Dalej pani prowodyrka happeningu ("rukowoditielka"?), ubrana w szaty czerwone, niczym "krwia przesiakniete czerwone sumienie rzadu",rzucala przez zachrypniety megafon (ach te baterie z Biedronki..) propagandowe frazesy. Reszta 96 osob tlukac sie po dekoracjach, niczym w kiepskim miedzywojennym teatrze, tworzyla jakze majestatyczne tlo nieruchawej pantomimy, acz ubranej w symbolicznie ponumerowane biale sukmany, owej happeningowego dziela..

Calosc zenady zeszla po niecalej godzinie, z powodu upalu. Upior powroci w listopadzie. Zapewne pod "tymczasowym" krzyzem belwederskim.

…Pan wybaczy Panie Kaczyński, ale nie jestem w stanie głosować na kogoś, kto będąc premierem, marszałkiem sejmu uczynił LEPPERA, a ministrem edukacji GIERTYCHA

Sam Pan zaledwie 5 lat temu, startujac na stanowisko Premiera, startował z hasłem wyborczym: "Nie słowa, lecz czyny!" – więc ja Pana z tych czynów rozliczam, gdyż je pamiętam.

A dla przypomnienia sklerotykom:

1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem
2. Nie będzie koalicji z Samoobrona
3. Cieszę się, ze będę na pierwszej linii walki z Samoobroną
4. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy
5. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sadu lub przeciwko komu toczą się sprawy sadowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS
6. V-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w wiezieniu działaczy opozycji w latach 70
7. Wybudujemy trzy miliony mieszkań
8. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
9. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
10. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
11. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.
12. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje.
13. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).
14. Zredukujemy administrację państwową
15. W rządzie nie będzie byłych członków PZPR.
16. Nie zmienia się ordynacji wyborczej przed wyborami
17. Nie podniesiemy akcyzy na paliwo.
18. Niższe podatki
19. Afera bilboardowa.
20. Chcemy koalicji z PO.
21. PO jest w koalicji z SLD.
22. Nie bedzie TKMu.
23. "Moja teczka jest sfałszowana".
24. W rządzie nie będzie przestępców!
25. Byli szefowie dyplomacji byli na usługach KGB.
26. Kler nie ma wpływu na politykę PiS
27. Prowadzimy politykę zagraniczną dla dobra Polski.
28. Obniżymy ZUS.
29. Bronisław Komorowski jest za odpłatnością służby zdrowia

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda.
Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano,
w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje
od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela,
nawet szarego członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie
z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada
dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców
opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL,
zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu,
pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa