Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z okresu: 11.2011

Nasi najblizsi ktorzy odeszli, odeszli.
Jesli po drugiej stronie nic niema, oprocz ciemnosci, nie istnieja. I maja nas w dupie.
Jesli przeszli ascndencje (znaczy, dusza ich sie juz nie dusi w ciele), sa wolnymi, szczesliwymi duszami, to fajnie.

Ale tak czy owak, MAJA W DUPIE to cale szorowanie grobow domestosem, przykrywanie ich folia remontowa przylepiana tasma malarska (sic!), kupowanie kwiatow i zniczy – przez jednych – najbardziej wypasionych i drogich, przez drugich – najtanszych w markecie, ale za to ile ich wystawie! Wiecej niz sasiad! :)

Zmarli maja w dupie te swoje wypasione, poszorowane i zalaminowane pomniki, genetycznie pedzane w Chinach chryzantemy, wieksze od glowy Twojego dziecka (ale na strasznie cienkich lodygach), plastikowe znicze po 45zl sztuka (68cm w obwodzie) albo kiczowate lampki z Tesco – nie z woskiem, a ŁOJEM kostnym (wyciskanym z kosci padłego bydła).

Ten caly blichtr jest tylko dla nas, zywych.

Czesto wydaje nam sie, ze PAMIEC o zmarlych jest tym wieksza, wiarygodniejsza, trwalsza, im wiecej na nią wydamy i im wiecej sie naszorujemy kamieni tego jednego dnia w roku. A pozniej zapalimy te łojowe wklady z odpadow wyzszych frakcji alkoholi (wosk jest 10x drozszy!), postoimy nad kamieniem, udajac ze odklepujemy 3x "wieczny odpoczynek", nawet nie zastanawiajac sie nad tym co ten klepany text ze soba niesie… Nad tym co chcemy powiedziec naszym bliskim..

Nie wspomnimy stojac nad kawalkiem granitu tego, jacy byli za zycia, Babcia, Ojciec, Brat.
Nie ozywimy ich we wspomnieniach, nie zobaczymy okiem wyobrażni, jak babcia mowila do Ciebie "moj złoty kasztanku" czesząc kota, ani jak wygrałeś z Ojcem wyścig w biegu pod górkę w Jastrzębiej Górze.

Bedziemy za to patrzec na boki – kto przyszedl, z kim chodzi, jak sie ubral i ile wywalił kasy na wystroj swojego kawalka granitu.

Pojdziemy do chaty, moze nawet zjemy obiad z przyjezdna ciotka nie widziana od roku, popijemy, moze opowiemy jak nam dobrze idzie w Szkocji czy innej Kopen-Hadze.

Zmarli pozostana juz w swoich granitowych jesionkach, do przyszlego roku…

Ponad TYSIAC lat temu pewien francuski biskup postanowił, że 1 listopada odprawiać się będzie msze za wszystkich świętych.

Na jednym z Soborów potwierdzono, że będzie to msza RADOSNA, DZIĘKCZYNNA, CHWALEBNA za to, że mamy tylu dobrych ludzi, których dobre uczynki na ziemi Pan docenił az tak, by wezwać ich do Nieba i ich świętość potwierdzić na Ziemi..

RADOSNOŚĆ tego faktu w liturgii katolickiej obowiązuje do dziś – tak w czytaniach, jak i w BIAŁYCH STROJACH kapłanów odprawiających tego dnia msze! (dopiero na Zaduszki msze odprawiają w czarnych!)

RADOŚĆ tego dnia z obcowania ze zmarłymi potwierdza nawet 19-wieczna proza Mickiewicza! (kogo nie katowano "Dziadami" w liceum? ) Obrządek ten, sławne DZIADY, chrześcijański i polski, był powszechnie odprawiany na grobach bliskich w czasach szlacheckich i podczas zaborów!

Dopiero KOMUNA WYRUGOWAŁA chrześcijańską radość (walka z wiarą i zabobonem!!) z obcowania ze zmarłymi, wtłaczając nas w rytualne i TYLKO "palenie świeczek" i smutę..

Warto przypomnieć, że nawet w krajach gdzie krwawy bandyta Che-Guevara wyexportowal kubanska komune, w Brazyli i innych krajach Ameryki poludniowej, NADAL Dzien Wszystkich Swietych obchodzi sie RADOSNIE!!! Gotuje sie gar leczo z chili con carne, bierze fajerwerki, trzydziescioro dzieciakow z calej rodziny i idzie swietowac na grob wujka Hose’go! Tam sie wspomina, jak to sie kiedys zachlal i silowal sie z kozą :) Wszysscy sie śmieją i pamiętają Hose’go! pol wsi pamieta i z sasiednich grobow wznosi tequille na jego czesc!!! I KU PAMIECI!

Jakze inne jest to nasze obchodzenie 1 listopada, w ktore WEPCHNELA NAS KOMUNA!

I czy HALLOWEN jest blizsze tysiacletniej chrzescijanskiej tradycji, czy narzuconej za komuny piedziesioletniej SMUCIE?


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa