Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z okresu: 9.2015

Ostatnio spacerując z naszą trzymiesięczną córeczką zauważam, co raz więcej mężczyzn w różnym wieku, z dziecięcymi wózkami! Mężczyzna, jak to facet, nie musi być przesadnie zadbany, niemniej wózki często mają nawet bardziej wypaśne niż mój – ze skrętnymi kołami, nowsze, markowe, czy bardziej ładowne!

Gdyby ktoś chciał obserwować te męskie trasy spacerowe, są one jednak dość specyficzne, choć stanowią pewną codzienną konsekwencję. W jakiś sposób cieszy mnie wzrost zainteresowania mężczyzn prowadzeniem wózków…
Co bardziej wnikliwy obserwator jednak dostrzeże charakterystyczne, niebieskie torby IKEA, jakże przydatne do komasowania zebranych puszek po piwie, makulatury i innej odzyskiwalnej przemysłówki! W tym momencie odnosimy jednak trafne wrażenie, że kobiety zajmują się potomstwem, a mężczyźni polują – na swój sposób, bo w miejskiej dżungli – na śmietnikowe okazje..

Wbrew pozorom, w wielu budżetach domowych ‚uzysk’ z takich zbiorów może stanowić znaczną część domowego budżetu. Pomijając złomiarzy i puszkarzy (puszka po piwie to 10gr), w kilku bogatych miastach (Warszawa, Gdańsk, Poznań, itp.) można znaleźć naZnalezione obrazy dla zapytania żul z wózkiemwet nowy, firmowo zafoliowany zlewozmywak Indensit-a, czy praktycznie nowy topowy odkurzacz z zapchanym filtrem króliczymi kłakami. Istnieją nawet wyspecjalizowane sklepy – komisy, skupujące takie przedmioty. A później zapychające nimi Portale Alledrogo lub OLX :)

Z mojego punktu widzenia takie działania są dobre dla Planety Ziemi – im mniej energii i surowców zużyjemy na wyprodukowanie przedmiotów bez sensu lądujących na śmietniku, tym lepiej! A jeśli ktoś che je nadal używać – dlaczego nie?

Nie bójmy się więc mężczyzn z wózkami dziecięcymi! :D

Tym bardziej że często są oni kulturalni w obyciu, czyści, nie śmierdzący, ubrani na czasie i w całkiem nowe rzeczy. Oczywiście z odzysku :D

800 × 600 – nonsensopedia.wikia.com

„Zbieramy zakrętki od butelek dla chorego Pawełka!” – któż z nas nie zbierał zakrętek dla jakiegoś Pawełka? Dziecko do szkoły nosiło wory zakrętek, w spożywczakach były pudła na zakrętki i błagalne plakaty… Pomóż, miej serce, Twoja zakrętka ratuje życie! :P:P

Oczywiście żadna zakrętka nigdy nikomu życia nie uratowała (a killer udusił współwięźnia taką od solniczki), ale liczy się APEL do serc Polaków! Im bardziej letalna wada – jakiś zespół Edwardsa, śmiertelny do 3 roku nie-życia dziecka, tym lepiej! To Polaków chwyta za serce, powoduje że chcą być dobrzy, miłosierni, pomóc dziecku które i tak nie ma szans przeżycia..!

NIE, oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zbierał datków na fundację sponsorującą prenatalne badania genetyczne, np. aminopunkcje – badań nienarodzonych płodów na trisomie letalne, albo wysokoupośledzajace – bo to na głowę (a raczej na brzuch) ok. tysiąc złociszy, a jeśli się okaże że dziecko ma nieuleczalną wadę genetyczną i nie dożyje roku? Który lekarz prowadzący podejmie się terminacji ciąży? Prościej zbierać zakrętki i pomagać tym, którzy i tak nie maja żadnych szans.

Znaleźli się oczywiście CYNICZNI i PERFIDNI pseudosponsorzy, sugerujący, że jeśli zbierzemy miliard nakrętek, to raczą kupić zdechlakowi respirator, wózek inwalidzki, czy inne zbędne badziewie, które po śmierci dziecięcia i tak trafi na Allegro. Zastanawiam się tylko, dlaczego taki Sponsor musi kazać nam zbierać jakieś głupie zakrętki, zamiast po prostu kupić ten respirator, który i tak odliczy sobie od podatku? Czy nie jest to robienie sobie taniego PiaRu, tworzenie tanim kosztem jakiegoś pseudopozytywnego wizerunku „firmy przyjaznej zdechlakom”?

W jeszcze większe skur*ysyństwo brnie PAH (Polska Akcja Humanitarna), która wymyśliła sobie z WP.PL, że za każde zalogowanie się na WP (sic!!!) portal płaci pół grosza na studnie w jakimś Zambezi. Czy inną odbudowę lepianek w slumsach w Nepalu. Dlaczego WP.PL – portal należący do międzynarodowego, potężnego koncernu ORANGE (dawna Tepsa) nie może po prostu zrobić zwykłego przelewu na budowę paru studni, bezpośrednio na konta tych kopaczy studni w Zambezi, albo przelać drobnej dla koncernu kwoty na zrobienie kilkuset pustaków na odbudowę jakiejś szkoły,  zamiast płacić pół grosza za zalogowanie się???

Być może dlatego, że pod przykrywką akcji humanitarnej jest to zwykła chamska reklama portalu WP? A może chodzi o to, by pani Ochojska co miesiąc latała sobie do Afryki się fotografować z murzyniątkami, za pieniądze za które można wykopać ze setkę studni miesięcznie?

To jest CHORE! Pamiętam, dobre 25 lat temu, kiedy byłem młodym Punkowcem, pomagaliśmy Tybetańczykom (Tybet Chiny zaanektowały jak Rosja Krym) – robiłem punkowe naszywki, a dochód z ich sprzedaży wpłacałem BEZPOŚREDNIO do organizacji pomocowej w Tybecie

Dlaczego więc mam zbierać te pieprzone zakrętki od butelek, albo inne logowania na WP,  jeśli „sponsor” i tak ma zamiar zapłacić? Nie zauważyłeś, że właśnie zrobili z Ciebie małpę na sznurku?

Kiedy się wypełniły dni, i przyszło zginąć latem, prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westarplatte. (A lato było piękne tego roku). że tak zacytuje Mistrza Gałczyńskiego. Ildefąsa.

A tak na prawdę, to chłopaki z poboru rocznik 37 i 38 siedzieli sobie nad Bzurą i się opalali, ci z Helu i Westerplatte też ściepnęli mundury i bzykali lokalne kaszebske dziewki po krzakach, na grzyby chodzili, albo także w krzakach zażywali czysto męskich rozrywek.  Np. gry w kapsle, albo cymbergeja :P Albo zbierali jagody :)

Cóż z tego, że pod gdański port podpłynął jakiś germański pancernik Szlezwig i Holsztajn (SMS Schleswig-Holstein). Niemiaszki tak samo jak przy Czechach się puszyli, tak się puszą i tyle. A nas nie ruszą, bo za nami stoi NATO. No-To, Anglikowie i Francuzowie, sojusznicy nasi waleczni! Krzywdy nam nie pozwolą uczynić, w życiu. Oni tez się opalają w Normandii, ale ruszą nam na pomoc! Nie ruszyli. Ale wtopa.

I to „w życiu” też się skończyło, kiedy skacowane chłopaki zwlekali się ze swoich dziewek lokalnych, nad ranem, gdzieś tak koło piątej, na jakąś poje*aną trąbkę trepa. Właśnie kończyła się Prowokacja Gliwicka…

I tylko żal mi jest tych chłopków od pługa oderwanych, z domów mobilizowanych, porzucających na szybko swe ukochane rodziny w rodzinnej Nadrenii-Westfalii, Wittenbergii i innych.. Schodzących ze swoich cycatych Heidii z samego wieczora, bo mobilizacja…

Żal mi tych chłopców po osiemnastce, którym rozkazano w taki letni gorący upał wrześniowy maszerować w pełnym, 30-kg rynsztunku, w filcowych grubych mundurach, gdzieś na Wschód, w imię jakiejś hu* wie jak ważnej sprawy Rzeszy Trzeciej Niemieckiej.

Żal mi tez tych SS-manów, którzy musieli w swoich czarnych skórach pchać się samochodami bez klimy w taki upał na Wschód. Fizylierów mi zal najbardziej. Mniej żal artylerii zmtoryzowanej, bo jechali sobie na lawetach i mieli przewiew. Ale Zmechanizowana miała przerypane, jak w przysłowiowym czołgu. Spróbuj jechać w czołgu w 30-to stopniowym upale, ze 200 km ciurkiem, w południe..

A chłopaki z Westerplatte, Helu, z nad Bzury się w tym czasie opalali…

Rzad oczywiście zawierał w tym czasie korzystne sojusze – np.  z Francją i Anglią, która nie raczyła zdychać za jakiś tam Gdańsk. W końcu Czerczil w Parlamencie angielskim powiedział, że to są sprawy dalekich państw, o których ludziach niczego nie wiemy.

Tymczasem w Polsce.. rozwijano kawalerię (oj dana, z szabelkami jedziemy, damy się na konikach wystrzelać piechurom, albo czołgom, oj dana!). Budowano dwupłatowce – samolociki rodem z I wojny światowej. I tylko Piłsudski miał nosa – pojechał do Berlina zawrzeć pakt o nieagresji z Hitlerem. Trochę mu nie wyszło. Beck przeszkodził. Ambitniak wredny.

A może dla Polski lepsze było by tzw. czeskie bohaterstwo – poddanie państwa w imię sensownej racji stanu (nietknięta Praga, autonomia!) , zezwolenie na trakt exterytorialny do Prus (płatny), niż całkowita dewastacja Warszawy i kwiatu inteligencji na powstańczy rozkaz starych dziadyg bezpiecznie siedzących i pierdzących w stołki w Londynie? Dzięki pokojowej aneksji Polski w 39 roku uniknęlibyśmy agresji sowieckiej 17 września (pakt Ribbentrop-Mołotow nie wszedł by w życie), wszystkich tych Katyniów i wyniszczenia Polski także bysmy uniknęli! Uniknęlibyśmy też bezsensownego powstania warszawskiego – jednak Francuzi potrafili też się poddać we właściwym czasie, ale i zrobić powstanie na czas nadejścia Aliantów. Polaków zgubiła ambicja i buta pierdzistołków z Londynu.
I śpiew słyszano taki: — By słoneczny czas wyzyskać, będziemy grzać się w ciepłe dni na rajskich wrzosowiskach.

Grzejcie się Chłopaki! Żółwik!


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa