Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z okresu: 1.2016

Jak to? Przecież nie można wyłączyć Internetu!?

Ależ oczywiście że można, nawet o wiele prościej niż się Tobie wydaje!

Należy zacząć od strony formalno-prawnej.

Którejś nocy przegłosować Specustawę o preambule: „My, Naród Polski, dla zachowania własnej narodowej jedności i integralności, nie wyrażamy zgody na napływające do nas treści antypolskie, antynarodowe, antykatolickie!” I dalej,

art. 1: Zabrania się publikowania treści niezgodnych z założeniami Mediów Narodowych

art. 2: Zabrania się publikowania treści niezgodnych z oficjalnym stanowiskiem rządu.

Art 3: Zabrania się publikowania treści niezgodnych ze stanowiskiem Kościoła

art. 4: ….tu sobie dopisz :)

Mając już taką Specustawę, a także rządową kontrolę nad KONCESJAMI, można nawet osiedlowemu dostawcy Internetu cofnąć koncesję! (miałem taką, minister mi podPISał :D)

A pamięta ktoś jeszcze specustawę Jaruzela „o kontroli publikacji i widowisk”??? Może jakieś analogie się komuś nasuwają?…

Można też oczywiście cofnąć koncesję na dystrybucję treści na terenie Polski firmie FACEBOOK. Dlaczego nie?

Pomyślisz – wejdę sobie na facebook.uk i g. mi zrobią!

Otóż nie! Zrobią, i to bardzo łatwo. Nie zakują cię w dyby, ale FB nie przeczytasz!!!

A później sprawdzą, że próbowałeś i będziesz na cenzurowanym! Chociażby przy udzielaniu kredytu – na początek MDM …

Nie da się? Da się! Byłem w Chinach – tam FB NIE DZIAŁA! Jak byś nie wchodził, przez proxy, inne strony – nie trybi i już. Wyłączony RZĄDOWO. W Wietnamie, w okolicach Ha-Long np. nie działa Google maps. (to terytorium sporne Chiny-Wietnam, teren strategiczny, jak kiedyś Władywostok) DA SIĘ.

JAK NAS ODETNĄ TECHNICZNIE?

Będzie trochę informatycznie (w DUŻYM uproszczeniu!). Internet nie leci ciurkiem – dociera do Ciebie w tzw. pakietach TCP/IP – paczkach takich. Taka paczka jest jak cebula. Ma warstwy. Na każdej z nich jest WSZYSTKO podpisane, jak to na paczce :) . To co wypuszczasz z kompa do netu mówi wiele o Tobie. Tzw. „Pakiet Netowy” ma siedem warstw. Jest w nim zapisane nie tylko z którego kompa pytasz o cokolwiek (adres IP z dokładnością do klatki w bloku), ale i o CO (foty, plik, pytanie do WWW, mail, grasz) – wysyłasz, jakiego programu do tego używasz, którędy idzie „transmisja”…

Cały ten Internet nie idzie sobie ot tak „od kompa do kompa”, ale przez SIEĆ „stacji przesiadkowych, przekaźników Netowych, tzw. routerów. I to one decydują o tym: co, komu, którędy, dokąd wysłać. I czy w ogóle wysłać!

To KTÓRĘDY ma znaczenie. Myślisz że Internet to jest takie „od wszędzie do wszędzie”. Nic bardziej błędnego. Polska z Europą i światem ma trzy, może cztery połączenia – takie „grube światłowody” którymi wszystko co ściągamy i o co pytamy Netu leci do nas i od nas.

Wystarczy teraz na tych łączach „specustawą” postawić urządzenia filtrujące treści.

Nawet informatyk z wieczorowym licencjatem potrafi na domowym routerze (ta skrzynka rozprowadzająca Net) zablokować Tobie (i np. TYLKO Tobie) torrenty, Gadu-Gadu, czy serwis RedTube (takie YouTube, ale z gołymi dupami).Sam w pracy w Urzędzie miałem polecenie zablokowania FB, bo dezorganizował tok pracy…

Przeciętny informatyk z licencją CISCO CCNS potrafi zablokować np. całej sieci kompów w LIDL czy MAKRO możliwość przesyłania zdjęć, prócz tych duotone, czyli faktur :)

Dobry informatyk z licencją CISCO CCNS4 potrafi zablokować na teren całej Polski przesył zdjęć z gołymi babami :) Na trzecim roku studiów mieliśmy na zaliczenie semestru przerobienie rozpoznawania twarzy na rozpoznawanie „gołych bab” – prościutkie! W końcu sutki są tak charakterystyczne :))) Ten sam informatyk potrafi stworzyć algorytm, który rozpakuje załącznik ZIPa/RARa, sprawdzi zawartość pod kątem treści (keywords) i pozwoli go przesłać dalej w mailu. Lub nie.

Powiesz – wejdę na FB przez darmowe PROXY z Urugwaju. Nic z tego. Lista proxy jest znana, można ją zablokować, można też np. zablokować zapytania z Urugwaju do polskiego FB. Dla dobrego informatyka tydzień roboty i cały świat uszczelniony :P

Powiesz – wejdę przez „czarną” sieć TOR! Przecież ona anonimizuje wszelkie połączenia! Owszem. Próbuj. Ale na którejś warstwie w pakiecie TCP/IP jest sygnatura że używasz aplikacji TOR i można pakiety o takiej sygnaturze zablokować… Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

A może wykupić płatne Proxy w USA? A może kanał VPN do berlińskiego serwera? To wydaje się sensowne (dopóki nie zabronią w Polsce używania VPN…) Ale to masowe wykupowanie dostępu via Berlin spowoduje wypływ kapitału z Polski :P

Chińczycy jakoś sobie radzą z dostępem do FB, więc poradzimy sobie i my. Jak w Stanie Wojennym, powielaliśmy na woskówkach  :D

W czasach kiedy odzyskaliśmy niepodległość, a raczej uwolniliśmy się od komunizmu, Jaruzela i przewodniej roli PZPR, powstawały ruchy społeczne, oddolne inicjatywy. Takie jak Solidarność, czy WOŚP (Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy).

Setki tysięcy ludzi, bezinteresownie angażowało się w to, by zrobić coś dobrego dla innych. To bardzo łączyło, dawało poczucie wspólnoty, współodpowiedzialności za miejsce w którym żyjemy – nasz kraj. Dawało radość z pomagania, dawało to pozytywne poczucie, że gdy moje dziecko zachoruje, albo dziecko sąsiada – każde będzie miało szanse przeżycia – dzięki sprzętowi z fundacji Owsiaka!

Dla innych była to argumentacja czystą kalkulacją:  retencja w WOŚP = 96%, retencja w Caritas = 9%, retencja fundacji Elbanowskich (tych od sześciolatków) = 1%.. Wskaźnik retencji – stosunek poniesionych kosztów do inwestycji. Słowem – ile zarobili, a ile dali nam. Proporcja taka.

Owsiakowi dam – ale zapłacę kartą (na Alledrogo też wystawiam aukcje charytatywne). Cenię dzieciaki biegające z puszkami, ale widziałem pseudohipsterki płacące sobie za pizzę z rozerwanej puszki… Wolę gdy mój dar serca dotrze tam gdzie powinien.

A, no jest jeszcze Szlachetna Paczka. Fundacja zbiera kasę porównywalną z WOŚP. Ale PACZKA, to dobro konsumpcyjne. Szynkę z puszki zeżresz i już, rano zrobisz kupę. Było. Spłukane. A raz kupiony sprzęt medyczny posłuży przez 20 lat, kilku tysiącom dzieci! Praktycznie służy już POKOLENIOM! Tego dzieci nie zjedzą – to służy wszystkim polskim dzieciom, bez względu na sort. Za ten pomysł Owsiak powinien dostać pokojową nagrodę Nobla! Za miłość, za pracę dla wszystkich nas! Za szansę życia dla mojej siedmiomiesięcznej córeczki!

Nie wiem na co przeznacza pieniądze Caritas. Może dożywia emerytów. Może kupuje maybachy dla księży. Mnie obchodzi to, że gdy idę z dzieckiem do szpitala, widzę sprzęt medyczny od Owsiaka, a nie z Caritasu.

Najcenniejsza jest pomoc bezpośrednia – pieniądze zbyt łatwo się „rozmieniają”.. Kiedyś poszedłem do proboszcza, przedstawiłem się, powiedziałem co potrafię i zapytałem czy mogę coś zrobić dla parafii, „temi rencami” i głową. Po chwili bełkotu prawie podstawił mi pod nos skarbonkę. Więcej minie nie zobaczył, a na imprezach kościelnych wrzucam faksymile :) W końcu to Królestwo nie z tego świata pochodzi :)

Taki żart rysunkowy widziałem – ksiądz też pomaga chorym – rozdaje święte obrazki :D

Ja jakoś staram się łączyć serce z rozumem. Chcę pomagać! Czuję się współodpowiedzialny. Wszystkie dzieci nasze są, te sprawy. Ale chcę pomagać efektywnie – czy lepiej dać komuś stówę na jedzenie, czy lepiej dać mu pracę? Stówę przepije, a gdy zapracuje, wyda rozsądnie.

Jak dla mnie, Jurek Owsiak wydaje najrozsądniej. I robi to z Sercem. Wielkim Sercem Świątecznej Pomocy!

I niech tak kręci, do końca świata i jeden dzień dłużej! Szczęść mu Boże ;-)

Jak obchodziliśmy 24. finał WOŚP w Poznaniu (ref-link)

Poradnik pomagania WOSP dla leniuszków (link zewnętrzny – blog Samcika)

„Nikomu przepis nie zabrania prawa do snów..” „Wolne od cła, tylko i aż, wolne od cła, stempel na twarz”  (lombard) Byłem dziś na demonstracji KOD. W Poznaniu, na placu Wolności. Na tym placu kilkadziesiąt lat temu, przemawiał do wyruszających do Powstania Wielkopolskiego Paderewski. Na tym placu przemawiali przy morzu flag przywódcy Solidarności. Dziś demokracja znów upomina się o swoje prawa w tym samym miejscu. O swoje prawa upomina się wolność jednostki – wolność posiadania własnego zdania, nawet jeśli nie jest zgodne z Linią Partii. Albo Twojej parafii.. O wolność stanowienia o sobie, o swoim wyznaniu, opcji politycznej, tego czym jeździsz i co jesz :D Albo czym ogrzewasz mieszkanie. Byłem na demonstracji KOD w Poznaniu dziś. Widziałem transparent: „URBAN, KURSKI dwa bratanki” i drugi na odwrocie: „ślepa Temida, zakneblowane media – potwierdzono notarialnie”. Dziennikarka zrobiła jakieś fotki,  chwilkę wywiadu ze mną, pytała, czy autoryzuję go nazwiskiem. Potwierdziłem – oczywiście – moje nazwisko jest b. znane w środowisku medycznym Poznania. Nie wstydzę się go, nie wstydzę się swoich poglądów. Nie występuję przeciwko władzy. ot, tylko przeciwko jej arogancji, jak za Komuny. Pamiętam jak dziś, kiedy w latach osiemdziesiątych ub.wieku, jako gówniarze z liceum poszliśmy ze Starym Alexem pierwszy raz na demonstrację antykomunistyczną. Było to 11 listopada, w Poznaniu, na święto świętego Marcina. To taki nasz dzień niepodległości. Pamiętam, ciemno już było, a my pod kościołem z transparentami, podjeżdża osiem suk (dla młodych – to taka policyjna Nysa) i robią pokazówkę – jeżdżą w kółko po skrzyżowaniu. Suki zderzają się. I śmiech ogólny. Arogancja władzy schyłku Komuny pokazała swoje możliwości. Dziś też „waadza” pokazuje swoje możliwości. Powiem uczciwie – nie chcę żyć w kraju, w którym 27 lat temu wywalczyłem sobie wolność, a dziś ktoś mi tą wolność zabiera! Czy muszę wyjeżdżać do Berlina lub Londynu z rocznym dzieckiem pod pachą, tylko dlatego że ktoś dewastuje kraj w którym żyję? Mam być uchodźcą politycznym? Na razie protestuję. Gdy nazbierają na mnie kwitów, będę miał przynajmniej podstawy do emigracji. Mam siedmiomiesięczną córeczkę – to dla niej byłem dziś na placu Wolności – byłem tam po to, by mogła żyć tak jak ja ostatnie 26 lat w kraju wolności i możliwości! By mogła mieć zapewnione przedszkole od 3 roku życia zamiast tych legendarnych 500zł na wszystko – na jedzenie, na ubranka, na szczepionki, na opiekunkę gdy chcemy iść do kina, na opłatę za przedszkole, na książeczki i zabawki. Buahaha. Każdy z Was powie – dopóki nie muszę zostawiać swojego paszportu w najbliższej parafii, dopóki ciepła woda w kranie, dopóki mam Dżony Łokera w Biedaronce – pewnie nie zrobię nic. Dopóki urzędnik nie wyda odmownej decyzji z powodu nieodpowiednich lajków na Fejsie, nie zrobię nic. dopóki nikt nie wymaga zaświadczenia z Parafii o zapłaconych składkach, nie zrobię nic. Dopóki nikt Cię nie weryfikuje po linii partii, nie zrobię nic.. A więc dopóki jest czas, zapisz się do PIS profilaktycznie! Samokrytykę złożysz później :) Później będzie oczywiście za późno. Wtedy będziemy mogli wyemigrować. Ale tylko przez Ukrainę, ew. przez Białoruś :D Wydaje mi się, że widziałem na demonstracji Małgosię Ostrowską, nieoficjalnie, ale na Galerii.  Ciekawe kiedy zaśpiewa nam na KOD-zie: Proszę Pani z telewizji:

Po demonstracji widziałem w Pestce (takie poznańskie metro) starszą panią ze zwiniętą starannie flagą. zapiętą na gumkę, po poznańsku, porządnie. Odebrała telefon i załatwiała jakieś swoje profesorskie sprawy. Cieszę się, że mieszkam wśród odpowiedzialnych społecznie ludzi, a nie samych moherów…

Jako praktykujący ateista chętnie przyjmuję księdza po kolędzie. Ot, lubię rozmawiać z ludźmi każdego zawodu. To poszerza horyzonty.

Pan Ksiądz wszedłwszy na pokoje po zdjęciu obuwia (wie pan, małe dziecko pełza, dbamy o czystość!), spostrzega Dziecię i w te słowa uderza:

– o, jakie ładne dziecko, a czy już ochszczone?
— Oczywiście, nawet obrzezane na wszelki wypadek – odpowiadam :)
Pan ksiądz jest w miarę dzisiejszy, więc się uśmiechnął z żartu, zamiast zabuldoczyć.
– a czy dzieciątko należy do naszej parafii?
— e, a nie za młode jeszcze, żeby zapisać je do Partii? – odpowiadam z kamienną twarzą :)

 


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa