Zacznę od końca – czy pan prezydęt* A. Duda może odsprzedać korzystnie Śląsk Niemcom? Znaczy, wymienić na znaczną redukcję polskiego długu zagranicznego? Nie może? Bo Polska nie jest jego prywatną własnością, odpowiesz zapewne!

To inaczej – dlaczego mógł to zrobić Konrad Mazowiecki? Mógł odsprzedać Prusy, wraz z ich miastami, wioskami, kmieciami, łanami, krów stadami i czym tam jeszcze? Odsprzedał je Zakonowi Krzyżackiemu i skasował skrzynki złota na pokrycie swoich długów. Mógł to zrobić, ponieważ w tamtym czasie było to jego prywatną własnością. Zwykły kmieć wioskowy czy mieszczanin miał nt. gówno do powiedzenia!
A kto był „władcą Polski” podczas rozbicia dzielnicowego? Wszyscy czterej po równo? ;-)

Prosto mówiąc, lokalni władcy władali takim obszarem, jaki byli w stanie kontrolować – militarnie (obrona), gospodarczo (podatki), politycznie (koneksje). Ci mniej obrotni zwali się „księciami”.
Ci którzy potrafili zjednoczyć się w kilku książąt w silną koalicję (wasalną), wybierali tzw. „króla”.
Ci, którzy byli na tyle sprytni, by zjednoczyć kilku królów, zwali się „cesarzami”.
Ten, który zjednoczył cesarzy, zwał się „papieżem”.

Niemniej, nadal była to własność stricte prywatna, tak jak dziś światowy koncern Coca-Cola składa się z lokalnych firm, np. Coca Cola Poland. Albo wielkie banki, mające swoje banki-córki w wielu krajach, jak Polska. Tu nie istnieją granice, jak tysiąc lat temu :)

Ten sam mechanizm obowiązywał tysiąc lat temu. Szef korporacji pt. Otton III uzgodnił z lokalnym przedstawicielem pt. Mieszko I zasady lenna (wasalnego). Podatki na rzecz zarządu (lenno) i ujednolicenie zasad korporacyjnych – chrześcijaństwo, wówczas PRAWOSŁAWNE! Tak, wówczas nie było innego! Św. Wojciech polazł w jedną stronę Kodeksem Korporacyjnym (Biblią), a Cyryl i Metody w drugą, ot co.

A więc lokalny władca Mieszko I dał się ochrzcić – był to osobowy akt polityczny, ale nie jednolity chrzest całego kontrolowanego przez niego terytorium. Oczywiście na mocy Umowy Korporacyjnej na teren zarządzany wkroczyły wyspecjalizowane jednostki egzekwujące podatek na rzecz Korporacji (tzw. dziesięcina) oraz tworzące lokalne oddziały zarządzania zasobami ludzkimi (tzw. parafie). Miały także za zadanie wprowadzenie Ładu Korporacyjnego (tzw. chrzest ludności) w celu podniesienia efektywności zarządzania. Co nie przeszkodziło Mieszkowi I w roku 968 wystąpić zbrojnie przeciwko Ottonowi III, swojemu Cesarzowi i Chrześcijańskiemu Protektorowi przed Papieżem !!!

IMHO, nie było tzw. chrztu Polski, ponieważ wtedy Polska nie istniała, była tylko kawałem ziemi kontrolowanym przez lokalnego dowódcę wojsk. Był chrzest lokalnego watażki odzianego w skóry niedźwiedzie, przed namaszczonym przez papieża cesarzem Ottonem. Akt czysto polityczny i WIERNOPODDAŃCZY! Tak Mieszko I poddał Polskę w wieczne lenno!

Zwykły kmieć wioskowy czy mieszczanin miał nt. gówno do powiedzenia! JAK DZIŚ!

Idąc tokiem myślenia tych, którzy sądzą że religia władcy jest moją religią:
Jeśli właściciel IKEA jest protestantem, to ja, pracując u niego na kasie też jestem protestantem?
A może wykonując zlecenia dla największego na świecie koncernu TATA, mam być jak jego właściciel, muzułmaninem?
A może spawając gazociągi, jestem prawosławny, jak właściciel JukOil? :)

A jeśli to był „chrzest Polski” wyłącznie poprzez wyznanie władcy, zagadka: jakiego wyznania był Książę Stanisław August Poniatowski?
A więc dlaczego wszyscy Warszawiacy nie są dziś wyznania prawosławnego? :)

Czy więc twierdzenie że „ochszczony Mieszko to ochszczona Polska” nie jest podobną bzdurą i anachronizmem?

* -Prezydentami byli p. Wałęsa i p. Kwaśniewski

Print Friendly