Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy w kategorii: polityka

Posłanka PiS Beata Mateusiak-Pielucha po obejrzeniu filmu „Wołyń” napisała w portalu wPolityce, że „powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować wartości uznawane w Polsce za ważne”. A niespełnienie tych wymogów powinno być powodem do deportacji.

…A dla tych, którzy pamiętają tylko z bajek opowieść o Marcu’68, i paszportach w jedną stronę wydawanych przez MSW, a w związku z wypowiedzią posłanki Pieluchy (how nice!), deklaruję, że chcę być deportowany! – bo dla mnie nadrzędnym aktem prawnym jest Konstytucja RP, a nie prawo szariatu, czy inny dekalog.

W związku z tym:
1. Państwo Polskie ma mnie deportować do kraju w miarę ciepłego, o łagodnym klimacie (politycznym i ekonomicznym). Mogą być Hawaje lub Seszele.

1a. Ma mi zapewnić transport moich dóbr (ok. 200kg), oraz na czas podróży posiłek koszerny, wegetariański.
2. Państwo Polskie ma zwrócić wszystkie moje składki ZUS wraz z ustawowymi odsetkami
3. Państwo Polskie ma zwrócić mi wypracowaną przeze mnie część Majątku Narodowego. Może być w walutach wymienialnych.
4. Państwo Polskie ma wykupić moje mieszkanie w Polsce po cenach rynkowych.
5. Państwo Polskie ma zapewnić mi zatrudnienie w kraju deportacji zapewniające mi taki sam status życiowy.
5a. Mój pies marki York ma być deportowany wraz ze mną – tez jest niewierzący, nie chrzczony (olewa to, moczem).

Nie po to tu zapier*alam tutaj 30 lat, żeby mnie ktoś z własnego domu wyrzucił bezkarnie, acz może nawet ustawowo! Jeśli chcecie mnie wyrzucić z mojego domu, zróbcie to w sposób cywilizowany!

Ale jest szansa, że wyjadę w doborowym towarzystwie ;-) Jakiś CD-projest-2 odpalę na Hawajach, czy cóś? ;-)))

Po raz kolejny projekt takiej ustawy wpływa do sejmu. Zapewne tym razem zostanie ona uchwalona, biorąc pod uwagę Dojna Zmianę. Notariusz RP zapewne ją podpisze.

I nie to, że zamkną nam supermarkety.

Zamkna całe centra handlowe, gdzie są tysiące małych sklepików, w których pracują właściciele, restauracji – a obie te mają prawo pracować w niedzielę. I Dupa, nie popracują. Mały sklep, knajpka zatrudniajaca kilka osób będzie musiał jedną zwolnić – zmniejsza się liczba roboczogodzin w miesiącu, czyli komuś trzeba by płacić za nie pracowanie w niedzielę.

A właściciel sklepiku osiedlowego, wymęczony całotygodniowym uganianiem się za towarem, jeżdżeniem po ZUSach, Skarbowkach i innych atrakcjach, zamiast odpocząć i spędzić czas z rodziną, zostanie ustawowo zmuszony do pracy w niedziele.

Inna strona medalu – jak za Komuny, usiłuje się całe społeczeństwo wtloczyć w wąskie ramy praw, ustaw i zwyczajów jedynie słusznych! Mój ulubiony pub Kufelek nieczynny jest we wtorki, od 17 lat tak ma. Właściciel lubi poświęcać rodzinie wtorki. Dziś jeszcze ma ten wybór, po wejściu ustawy w życie, wyboru mieć nie będzie!

A jeśli ktoś jest ortodoksyjnym katolikiem, przyjmując się do pracy niech po prostu zaznaczy stanowczo, że nie życzy sobie stanowczo pracy w niedzielę. Niech wolna niedziele będą wyborem każdego z nas, a nie przymusem kościelnej dyktatury!

Dlaczego jakąś grupa religijna ma dyktować swój sposób życia całemu światu?

A może takze i Zydzi wylobbuja w sejmie zakaz pracy w soboty, bo szabas mają?

A może Muzułmanie przeglosuja (jak w Szwecji zakaz publicznej choinki), zakaz pracy w piątki? ?

A jeśli czuję potrzebę pójścia do kościoła na mszę, zamiast do supermarketu, nikt mi takiego wyboru nie zabrania dziś! Jutro taki wybór będzie zabroniony.

Na wsiach zostanie nam tylko stanie pod drzwiami kościoła, a później do wieczora pijatyka w wiejskiej knajpie pod remizą. Jeśli zamówisz śledzia na zagryche jak za Komuny, bo to już będzie restauracja. A co z McDonaldami w centrach handlowych? Centra zamknięte, wiec nie mogą nic sprzedać, choć Ustawa im na to pozwala.

Na ironię zakrawa jedynie fakt, że pod projektem ustawy podpisy zbierał związek zawodowy Solidarność. Ten, który miał walczyć o prawa pracowników, przez nieprzemyślaną ustawę doprowadzi do zwolnienia kilkudziesięciu tysięcy osób. Brawo wy.

Ale dewocjonaliami w niedzielę handlować można.

Tylko czekam aż w Saturnie i Media Markcie powstanie dział z dewocjonaliami. ..

Narodowy Bank polski ogłosił, że od lutego 2017r. nastąpi emisja nowego banknotu o wartości 500zł.
Czy zastanawiacie się DLA CZEGO?

Według mnie, jest kilka alternatywnych powodów:

1. Pozytywny – gospodarka będzie się bardzo prężnie rozwijać, PKB wzrośnie niepomiernie, więc będziemy mieć o wiele wyższy dochód! A rząd w trosce o nierozpychanie naszych portfeli nam te banknoty skomasuje.

2. Negatywny – szykuje się inflacja jak w latach 80-tych, rzędu 80% rocznie, kiedy wszelkie wpłaty i lokaty nie miały sensu, należało wydawać natychmiast posiadaną gotówkę. Owszem, makroekonomicznie to potrafi na krótką metę napędzić gospodarkę poprzez nadmierną konsumpcję, (a więc i produkcję), ale mikroekonomicznie każdą rodzinę wpędzi w wielkie długi (a co, Provident nie podniesie odsetek? Banki nie podniosą odestek od kredytów?)

3. Społeczny – przewiduje się wzrost wartości łapówek, a głupio tak wręczyć kopetę z 30-toma 200-stówkami. Więc będzie gładko i mieścić się będzie w kopercie. Nie martw się że pensję odbierzesz w trzech banknotach - za rok odbierzesz w takich sześciu!! I kupisz sobie za to aż sto Euro!!!

4. Logistyczny – przy rosnącej inflacji, niezbędnym będzie transport większej ilości gotówki – a 2.5 razy więcej jej się mieści w takiej samej walizce (przy wysokiej inflacji to może być istotne!). Ojej, w tej walizce do doładowania bankomatu… Tylko nie zapomnijcie się pomodlić przed wypłatą gotówki, bo to ważna decyzja życiowa jest. Za modlitwę będzie zniżka w prowizji.

Słowem, gdy Pierwszy Prezes Polski każe dodrukować miliard, to pani Szydło zatwierdzi,  Pierwszy Notariusz (tzw. PAD) podpisze. Tak jak tą piłkę z autografami otrzymaną od koszykarzy w Arłamowie…

Czego i Państwu nie życzę.

Kilka dni temu sejm „przyklepał” ustawę o opłacie audiowizualnej, czyli „następczyni” abonamentu RTV. Opłata będzie obowiązywała od stycznia 2017r i będzie dpoisana do rachunku za prąd.

Czy wiecie że opłatę multimedialną (PiS-owski abonament za TVPis) będą także płaciły bankomaty, latarnie uliczne oraz lokomotywy elektryczne? :P:P

Wszystko przez to, że opłata jest przypisana do UMOWY na dostawę energii elektrycznej, a nie do osoby, czy do gospodarstwa domowego.

Jeśli ze zrozumieniem wczytać się w treść Ustawy, zauważymy, że NIE WYKLUCZONO Umów na dostawę energii do urządzeń teletechnicznych, a posiadających osobny licznik i umowę – takich jak bankomaty nie zasilane z oddziałów banków, osiedlowe latarnie uliczne (nie podpięte wszak do licznika energii lokalu Spółdzielni), Użytkownicy garaży, działek, warsztatów -drżyjcie! :)Większość z nas nie ogląda TV w garażu :) A w warsztacie się głównie pracuje, nie ogląda… Ale cóż, płacimy jak za komuny – jak wszyscy, to wszyscy!

A zasilanie lokomotywy Pendolino? Przecież nie jest podpięte do licznika Warszawy Centralnej, ma swój własny. Lokomotywa zapłaci!

A tak na prawdę to MY zapłacimy za to czego nie oglądamy i to zapłacimy podwójnie. Raz z rachunkiem za prąd, a po raz drugi w cenie wielu usług z których korzystamy na codzień!

Tak na prawdę, po prostu wprowadzono nowy podatek „od powietrza” – za coś z czego nie korzystam, ale płacić muszę. 180zł rocznie. Czekam na podatki typu „podymne”, „pogłówne”, i „podatek od kół” – im masz więcej kół w domu, tym wyższy podatek! ;-)

A dlaczego po prostu nie zakodować kanałów TVPis, rozdać dekodery za darmo, a niech płacą ci, którzy chcą oglądać? No nie, to nie będzie takie prawdziwie komunistyczne! A jesli ktoś chce, niech sobie uczciwie płaci za dekoder Polsatu i NC+. A czy zauważyliście że w oferowanych tamże pakietach jest obowiązkowo pakiet TVPis??? Spróbuj kupić „satelitę” BEZ tych kanałów! Czyli płacimy podwójnie – abonament TV ORAZ abonament SAT. DWA RAZY za te same kanały!
To się nazywa DOJNA ZMIANA! :-/

Trzy miliony oszukanych dzieci… Cóż, tak się kończą populistyczne obietnice wyborcze. 500zł na KAŻDE dziecko? Zawsze mówiliśmy że na „każde DRUGIE” :) A w 2017 roku okaże się, że mówiliśmy: „Na każde drugie, ale tylko w pierwszym roku, później na KAŻDE SIÓDME!” :-/

Zacznijmy od tego, że jest wiele par, a nawet singli, którzy nie decydują się na dzieci nie głównie ze względów ekonomicznych, ale SPOŁECZNYCH – a to nie mają po prostu babci, która się dzieckiem zajmie, gdy pracują wg. grafiku, na żłobek nie mają szans ani formalnie ani finansowo, tak samo nie mają szans na powrót do pracy po urlopie macierzyńskim i wychowawczym (przez dwa lata w każdej firmie zmienia się WSZYSTKO, „a pani szkoleń nie odbywała”…) – degradacja zawodowa to wariant optymistyczny, „likwidacja stanowiska pracy” to norma.

Jeśli program 500+ miał by stymulować dzietność, to IMHO powinien motywować w ogóle do posiadania dzieci – czyli na PIERWSZE dziecko powinna być przeznaczona WIĘKSZA kwota niż na dzieci kolejne! Na pierwsze dziecko konieczne jest zawsze więcej inwestycji – a to wózek, ubrania, zabawki, wyposażenie pokoju. Drugie dziecko korzysta już z zasobów po starszym, wymaga mniejszych inwestycji!

Oczywiście nie powinno być to „rozdawanie gotówki”, bo taka forma pomocy stymuluje wyłącznie żulenproletariat do produkowania taniej siły roboczej, a uzyskanych środków przeznaczenie na cele konsumpcyjne – konsumpcję pod monopolowym. NIE stymuluje do czegokolwiek odpowiedzialnych rodziców chcących mieć tylko jedno dziecko, ale za to zdrowo odżywiane (a nie parówkami z Biedaronki), ładnie ubrane (kupujemy w lumpeksie i wyrzucamy ubrania gdy są brudne), dobrze wykształcone.

Program „żłobek i przedszkole dla każdego dziecka”, subsydiowanie tych przyzakładowych (także w korporacjach!), szczepionki na menindokoki i inne „gżdyle” bez opłat (obecnie, ponad TYSIĄC zł komplet!) opiekunki społeczne jako „pogotowie dziecięce”, gdy musisz wyjść do Urzędu? Tak, to przerasta możliwości Państwa Polskiego. W United Kingdom jest to STANDARDEM!

Warto się zastanowić kogo miał by ów program stymulować?

Pracującą parę, po 40-tce, których jedynak kończy właśnie gimnazjum, ona jest zastępcą kierowniczki w Banku, on głównym inżynierem w dziale mechanicznym. Do łącznej kwoty ich zarobków 500zł to dodatek rzędu 7%. Więcej wydadzą na opiekunkę do dziecka. Bo przecież Ona w domu nie zostanie.

A może rodzinę na Swoim? Na jednym pokoju z 1,5 rocznym dzieckiem mieszkaniu u rodziców? 60-letnia Babcia(jeśli ma wcześniejszą emeryturę), da radę uchować dwójkę rozbrykańców, jeśli dała radę jednemu.. a rodzice pracują w Lidlu wg. grafiku, tj. świątek-piątek na godziny z kosmosu. Dzieci będą rozpoznawać rodziców na zdjęciach…

A może Samotną singielkę po 30-tce, która poczuła, że jej zegar biologiczny tyka, oj tyka.. Też jest jakąś asystentką Prezesa, na pierwsze dziecko nie dostanie ni grosza, a z obowiązków i kariery nie zamierza rezygnować.

A może samotną matkę, z pięcioletnią córeczką, z alimentami których „były” nie płaci, a która usiłuje związać koniec z końcem pracując na wariackie zmiany na kasie w Biedrobce i wyciągając 1650zł miesięcznie? Nie, jej się na pierwsze dziecko też nie należy. Musiała by zgarnąć jakiegoś bezrobotnego trutnia z ulicy i zafundować sobie potrójne obciążenie – jego i dwójkę dzieci, w tym jedno uniemożliwiające pracę. Wszystko to, przypomnę, za 500zł.

A może chronicznie bezrobotnego, byłego pracownika PGR-u, z czwórką dzieciaków (karmionych ziemniakami z cukrem i jajkami)? Takiemu który ma po rodzicach 10 hektarów i bierze na nie po tysiąc złociszy od hektara? To i na piąte dziecko weźmie, 2,5 tysiąca? Na wino pod GS-em styknie. O, tak, zastymuluje do dzietności! Jego dzieci też będą bezrobotne (przecież ich nie wykształci?), będą pobierały zasiłki, a na jesień życia dostaną rentę rolniczą z KRUS. Wychodzi na to, że jedynym ich wkładem społecznym będzie plemnik ojca ;-/

TAK, już wiem kogo ma stymulować do dzietności Dobra Zmiana.

Dziś będzie cięższy klimat.
Doszły mnie słuchy, że nadPrezes chce odznaczyć pana Kuklińskiego jakimś absurdalnym odznaczeniem najwyższym, wojskowym i uczynić go Generałem. Za zasługi. Zasługi amerykańskiego szpiega z polskim obywatelstwem. Ów Kukliński w czasach komuny szpiegował dla państwa WROGIEGO! Tym samym narażał setki tysięcy POLSKICH żołnierzy na śmierć, w przypadku konfliktu!

Gdyby robił to gratis, ot, z poczucia godności, walki o wolną Polskę, może dało by się to subiektywnie zrozumieć. Ale gdy za hamerykańskie pieniądze za zdradę Ojczyzny kupował jachty, wyścigowe samochody i luksusowe kobiety (lub odwrotnie), w czasach gdy ja miałem pomarańczę (JEDNĄ) jako luksus na Gwiazdkę (Boże Narodzenie), to nie widzę w tym niczego patriotycznego. Wyłącznie zwykłe dawanie dupy komuś kto zapewnia więcej. Zwykła KOMERCJA, służymy temu panu, który da lepsze żarcie i więcej kobiet.
Dziś kreuje się Kuklińskiego na współczesnego Konrada Wallenroda, który to „lisem był, podszył się, by państwo spod jarzma komuny wyzwolić”

Wg. mnie Wierność przysięgamy BEZWZGLĘDNIE. Tak przed Ołtarzem, jak i przed Sztandarem.
Czy są różne rodzaje wierności, zwolnienia od niej?

A jeśli nie chciał być wierny komunie, to mógł NIE PRZYSIĘGAĆ! MÓGŁ ponieść konsekwencje własnych przekonań i wartości – tak jak to robiły chłopaki z WIP (Wolność i Pokój, też należałem!) odmawiały przysięgi komunie i lądowały na lata w więzieniach.
NIE, Kukliński, konformista czasów komuny, jak to ciele, które dwie matki ssie pokornie, i w Ludowym Wojsku Polskim stopnia się dochapał, i kasę za zdradę wziąć potrafił.

Przecież wszyscy wiemy, że z panienką w delegacji to nie zdrada, w samochodzie to nie zdrada. Pocałunek to nie zdrada. I anal to nie zdrada!Więc przeciw komunie zdradzić własną Ojczyznę, to też nie zdrada!

IMHO, Takie DZIWKI powinno się degradować do stopnia pod-Szeregowca, a nie odznaczać czymkolwiek!

Jak to? Przecież nie można wyłączyć Internetu!?

Ależ oczywiście że można, nawet o wiele prościej niż się Tobie wydaje!

Należy zacząć od strony formalno-prawnej.

Którejś nocy przegłosować Specustawę o preambule: „My, Naród Polski, dla zachowania własnej narodowej jedności i integralności, nie wyrażamy zgody na napływające do nas treści antypolskie, antynarodowe, antykatolickie!” I dalej,

art. 1: Zabrania się publikowania treści niezgodnych z założeniami Mediów Narodowych

art. 2: Zabrania się publikowania treści niezgodnych z oficjalnym stanowiskiem rządu.

Art 3: Zabrania się publikowania treści niezgodnych ze stanowiskiem Kościoła

art. 4: ….tu sobie dopisz :)

Mając już taką Specustawę, a także rządową kontrolę nad KONCESJAMI, można nawet osiedlowemu dostawcy Internetu cofnąć koncesję! (miałem taką, minister mi podPISał :D)

A pamięta ktoś jeszcze specustawę Jaruzela „o kontroli publikacji i widowisk”??? Może jakieś analogie się komuś nasuwają?…

Można też oczywiście cofnąć koncesję na dystrybucję treści na terenie Polski firmie FACEBOOK. Dlaczego nie?

Pomyślisz – wejdę sobie na facebook.uk i g. mi zrobią!

Otóż nie! Zrobią, i to bardzo łatwo. Nie zakują cię w dyby, ale FB nie przeczytasz!!!

A później sprawdzą, że próbowałeś i będziesz na cenzurowanym! Chociażby przy udzielaniu kredytu – na początek MDM …

Nie da się? Da się! Byłem w Chinach – tam FB NIE DZIAŁA! Jak byś nie wchodził, przez proxy, inne strony – nie trybi i już. Wyłączony RZĄDOWO. W Wietnamie, w okolicach Ha-Long np. nie działa Google maps. (to terytorium sporne Chiny-Wietnam, teren strategiczny, jak kiedyś Władywostok) DA SIĘ.

JAK NAS ODETNĄ TECHNICZNIE?

Będzie trochę informatycznie (w DUŻYM uproszczeniu!). Internet nie leci ciurkiem – dociera do Ciebie w tzw. pakietach TCP/IP – paczkach takich. Taka paczka jest jak cebula. Ma warstwy. Na każdej z nich jest WSZYSTKO podpisane, jak to na paczce :) . To co wypuszczasz z kompa do netu mówi wiele o Tobie. Tzw. „Pakiet Netowy” ma siedem warstw. Jest w nim zapisane nie tylko z którego kompa pytasz o cokolwiek (adres IP z dokładnością do klatki w bloku), ale i o CO (foty, plik, pytanie do WWW, mail, grasz) – wysyłasz, jakiego programu do tego używasz, którędy idzie „transmisja”…

Cały ten Internet nie idzie sobie ot tak „od kompa do kompa”, ale przez SIEĆ „stacji przesiadkowych, przekaźników Netowych, tzw. routerów. I to one decydują o tym: co, komu, którędy, dokąd wysłać. I czy w ogóle wysłać!

To KTÓRĘDY ma znaczenie. Myślisz że Internet to jest takie „od wszędzie do wszędzie”. Nic bardziej błędnego. Polska z Europą i światem ma trzy, może cztery połączenia – takie „grube światłowody” którymi wszystko co ściągamy i o co pytamy Netu leci do nas i od nas.

Wystarczy teraz na tych łączach „specustawą” postawić urządzenia filtrujące treści.

Nawet informatyk z wieczorowym licencjatem potrafi na domowym routerze (ta skrzynka rozprowadzająca Net) zablokować Tobie (i np. TYLKO Tobie) torrenty, Gadu-Gadu, czy serwis RedTube (takie YouTube, ale z gołymi dupami).Sam w pracy w Urzędzie miałem polecenie zablokowania FB, bo dezorganizował tok pracy…

Przeciętny informatyk z licencją CISCO CCNS potrafi zablokować np. całej sieci kompów w LIDL czy MAKRO możliwość przesyłania zdjęć, prócz tych duotone, czyli faktur :)

Dobry informatyk z licencją CISCO CCNS4 potrafi zablokować na teren całej Polski przesył zdjęć z gołymi babami :) Na trzecim roku studiów mieliśmy na zaliczenie semestru przerobienie rozpoznawania twarzy na rozpoznawanie „gołych bab” – prościutkie! W końcu sutki są tak charakterystyczne :))) Ten sam informatyk potrafi stworzyć algorytm, który rozpakuje załącznik ZIPa/RARa, sprawdzi zawartość pod kątem treści (keywords) i pozwoli go przesłać dalej w mailu. Lub nie.

Powiesz – wejdę na FB przez darmowe PROXY z Urugwaju. Nic z tego. Lista proxy jest znana, można ją zablokować, można też np. zablokować zapytania z Urugwaju do polskiego FB. Dla dobrego informatyka tydzień roboty i cały świat uszczelniony :P

Powiesz – wejdę przez „czarną” sieć TOR! Przecież ona anonimizuje wszelkie połączenia! Owszem. Próbuj. Ale na którejś warstwie w pakiecie TCP/IP jest sygnatura że używasz aplikacji TOR i można pakiety o takiej sygnaturze zablokować… Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

A może wykupić płatne Proxy w USA? A może kanał VPN do berlińskiego serwera? To wydaje się sensowne (dopóki nie zabronią w Polsce używania VPN…) Ale to masowe wykupowanie dostępu via Berlin spowoduje wypływ kapitału z Polski :P

Chińczycy jakoś sobie radzą z dostępem do FB, więc poradzimy sobie i my. Jak w Stanie Wojennym, powielaliśmy na woskówkach  :D

„Nikomu przepis nie zabrania prawa do snów..” „Wolne od cła, tylko i aż, wolne od cła, stempel na twarz”  (lombard) Byłem dziś na demonstracji KOD. W Poznaniu, na placu Wolności. Na tym placu kilkadziesiąt lat temu, przemawiał do wyruszających do Powstania Wielkopolskiego Paderewski. Na tym placu przemawiali przy morzu flag przywódcy Solidarności. Dziś demokracja znów upomina się o swoje prawa w tym samym miejscu. O swoje prawa upomina się wolność jednostki – wolność posiadania własnego zdania, nawet jeśli nie jest zgodne z Linią Partii. Albo Twojej parafii.. O wolność stanowienia o sobie, o swoim wyznaniu, opcji politycznej, tego czym jeździsz i co jesz :D Albo czym ogrzewasz mieszkanie. Byłem na demonstracji KOD w Poznaniu dziś. Widziałem transparent: „URBAN, KURSKI dwa bratanki” i drugi na odwrocie: „ślepa Temida, zakneblowane media – potwierdzono notarialnie”. Dziennikarka zrobiła jakieś fotki,  chwilkę wywiadu ze mną, pytała, czy autoryzuję go nazwiskiem. Potwierdziłem – oczywiście – moje nazwisko jest b. znane w środowisku medycznym Poznania. Nie wstydzę się go, nie wstydzę się swoich poglądów. Nie występuję przeciwko władzy. ot, tylko przeciwko jej arogancji, jak za Komuny. Pamiętam jak dziś, kiedy w latach osiemdziesiątych ub.wieku, jako gówniarze z liceum poszliśmy ze Starym Alexem pierwszy raz na demonstrację antykomunistyczną. Było to 11 listopada, w Poznaniu, na święto świętego Marcina. To taki nasz dzień niepodległości. Pamiętam, ciemno już było, a my pod kościołem z transparentami, podjeżdża osiem suk (dla młodych – to taka policyjna Nysa) i robią pokazówkę – jeżdżą w kółko po skrzyżowaniu. Suki zderzają się. I śmiech ogólny. Arogancja władzy schyłku Komuny pokazała swoje możliwości. Dziś też „waadza” pokazuje swoje możliwości. Powiem uczciwie – nie chcę żyć w kraju, w którym 27 lat temu wywalczyłem sobie wolność, a dziś ktoś mi tą wolność zabiera! Czy muszę wyjeżdżać do Berlina lub Londynu z rocznym dzieckiem pod pachą, tylko dlatego że ktoś dewastuje kraj w którym żyję? Mam być uchodźcą politycznym? Na razie protestuję. Gdy nazbierają na mnie kwitów, będę miał przynajmniej podstawy do emigracji. Mam siedmiomiesięczną córeczkę – to dla niej byłem dziś na placu Wolności – byłem tam po to, by mogła żyć tak jak ja ostatnie 26 lat w kraju wolności i możliwości! By mogła mieć zapewnione przedszkole od 3 roku życia zamiast tych legendarnych 500zł na wszystko – na jedzenie, na ubranka, na szczepionki, na opiekunkę gdy chcemy iść do kina, na opłatę za przedszkole, na książeczki i zabawki. Buahaha. Każdy z Was powie – dopóki nie muszę zostawiać swojego paszportu w najbliższej parafii, dopóki ciepła woda w kranie, dopóki mam Dżony Łokera w Biedaronce – pewnie nie zrobię nic. Dopóki urzędnik nie wyda odmownej decyzji z powodu nieodpowiednich lajków na Fejsie, nie zrobię nic. dopóki nikt nie wymaga zaświadczenia z Parafii o zapłaconych składkach, nie zrobię nic. Dopóki nikt Cię nie weryfikuje po linii partii, nie zrobię nic.. A więc dopóki jest czas, zapisz się do PIS profilaktycznie! Samokrytykę złożysz później :) Później będzie oczywiście za późno. Wtedy będziemy mogli wyemigrować. Ale tylko przez Ukrainę, ew. przez Białoruś :D Wydaje mi się, że widziałem na demonstracji Małgosię Ostrowską, nieoficjalnie, ale na Galerii.  Ciekawe kiedy zaśpiewa nam na KOD-zie: Proszę Pani z telewizji:

Po demonstracji widziałem w Pestce (takie poznańskie metro) starszą panią ze zwiniętą starannie flagą. zapiętą na gumkę, po poznańsku, porządnie. Odebrała telefon i załatwiała jakieś swoje profesorskie sprawy. Cieszę się, że mieszkam wśród odpowiedzialnych społecznie ludzi, a nie samych moherów…

Nie wiem która to będzie Rzeczypospolita.. Czwarta bis, czy jakaś osiemnasta – nie obchodzi mnie to.

Obchodzi mnie to, że do dziś żyłem w Polsce, która liczyła się choć trochę w Europie: kulturalnie, politycznie, ekonomicznie, gospodarczo, militarnie w NATO, na forach międzynarodowych liczono się  z naszym zdaniem. A poza tym byliśmy największym w UE beneficjentem funduszy unijnych. Znaczy, ssaliśmy Niemcy i Francję z Kingdomem razem – na kasę najbardziej.

Do wczoraj mogłem wyjechać „na Erasmusa” – Unijną studencką wymianę naukową. Od dzisiaj jest to NIEMOŻLIWE. Zlikwidowano, ustawowo, a co. Moja córka już nie pojedzie kształcić się o Niemiec. Będzie miała gorsze wykształcenie – gorszą pracę – gorszą pensję – będzie płaciła niższe podatki, będzie miała niższą emeryturę. Wszyscy będziemy!

Jutro obudzimy się w Polsce Narodowo-Socjalistycznej, znaczy takiej, która dba o Obywatela, niezależnie, czy on tego chce, czy nie.

Obudzimy się w Polsce, w której Ustawa Zasadnicza (dawniej: Konstytucja)  stanowi tylko „opinię”, gdzie prawo stanowi się w Sejmie po nocach, bo za dnia posłowie PIS pracują do 16″ w ministerstwie i brak PiS-owi większości parlamentarnej..

Obudzimy się w Polsce, w której media zamiast „patrzeć na ręce władzy”, muszą „całowć ręce władzy” – zamiast PTV1 będzie „Polska Today” (jak Russia Today – kto ogląda? ) tzw. mała ustawa medialna…

Obudzimy się w Polsce, w której możemy być inwigilowani, podsłuchiwani, nagrywani bez nakazu i powiadomienia, a nagrania można zniszczyć – by nie było dowodu co w nich powiedziano.. monitoring Facebooka też już działa. Ustawa o Służbach rulez.

Obudzimy się w Polsce, w której ojciec nie pozbawiony praw rodzicielskich, nie może się spotykać z własnym dzieckiem, ponieważ nie chodzi do kościoła – prawomocny wyrok sądu bodajże z Wałbrzycha.

Kiedy już się obudzimy… Nie wiem czy się obudzimy by przeciwko temu zaprotestować. Myślę że nie. Jesteśmy przyzwyczajeni do „ciepłej wody w kranie”. Dopóki mam pracę, whisky jest w markecie, jest mi dobrze. Co mnie obchodzi jakiś Sejm.

Nie musi Cię obchodzić. Dopóki Tobie jakiś urzędnik nie odmówi zezwolenia na cośtam, bo „ma pan niestosowne lajki na Fejsie”, na Blogu „pan jątrzy w niewłaściwej sprawie”, albo paszportu nie możemy Panu wydać, bo „Parafia nie potwierdziła wpłat” – będziesz spokojny.

A wtedy na emigrację będzie już za późno. Chyba że przez Ukrainę :)

…Mieszkam w Poznaniu, n Piątkowie. Pamiętam jak w latach 70-tych na tej górce stał tylko stary wiatrak. Za Gierka budowano Nową Polskę, zbudowano więc i Wieżę z nadajnikiem TV. Później, gdy nastąpiła ekspansja GSM, postawiono coś obok. Coś wiejskie przypominało rusztowanie stawiane u Heńka przez Szwagra. I tak zostało. Mam więc na Piątkowie pięknie, harmonijnie zaprojektowaną Wieżę na motywie kwiatu lotosu i Drapoka na motywach wiejskiej interpretacji wieży Eiffla.

I tu mi się jawi alegoria Polski. Stara piękna wieża odchodzi, nadchodzi czas nowych, agresywnych badziewi.

…Cesarz Hindenburg abdykował (znaczy, Bronek przegrał), parlament rozwiązany (znaczy, wybrany taki jaki PISlamistom potrzebny), Hitler u władzy (pardą, Prezes), teraz tylko czekamy na podpalenie Reichstagu przez przez Żydów, socjalistów lub cyklistów!

Sytuacja polityczna w dzisiejszej Polsce jako żywo przypomina mi Niemcy z połowy lat 30-tych ub. wieku.

Zastanawiam się tylko, jakąż prowokację zaplanuje jakiś Szmaciarewicz, by całkowicie pozbyć się parlamentarnej opozycji?

Obstawiam jakąś współczesna formę „prowokacji Gliwickiej” typu decyzja o emisji przedstawienia „Golgota Picnic” w teatrze TV :D


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa