Kot siedział na oknie w kuchni.
Zapytałem, czy zjadłby ze mną metki tatarskiej z „Biedronki”. Odmiauknął coś niewyraźnie. Zadałem więc wspomnianej do miski. Zjadł. W końcu tydzień na suchej karmie, to i z „Biedronki” zje ;)
Zapytał czy napiję się kawy.
W metalowej szczelnej puszce kawy był tylko jeden krótki koci włos…