Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z tagiem: babcia

Trzy miliony oszukanych dzieci… Cóż, tak się kończą populistyczne obietnice wyborcze. 500zł na KAŻDE dziecko? Zawsze mówiliśmy że na „każde DRUGIE” :) A w 2017 roku okaże się, że mówiliśmy: „Na każde drugie, ale tylko w pierwszym roku, później na KAŻDE SIÓDME!” :-/

Zacznijmy od tego, że jest wiele par, a nawet singli, którzy nie decydują się na dzieci nie głównie ze względów ekonomicznych, ale SPOŁECZNYCH – a to nie mają po prostu babci, która się dzieckiem zajmie, gdy pracują wg. grafiku, na żłobek nie mają szans ani formalnie ani finansowo, tak samo nie mają szans na powrót do pracy po urlopie macierzyńskim i wychowawczym (przez dwa lata w każdej firmie zmienia się WSZYSTKO, „a pani szkoleń nie odbywała”…) – degradacja zawodowa to wariant optymistyczny, „likwidacja stanowiska pracy” to norma.

Jeśli program 500+ miał by stymulować dzietność, to IMHO powinien motywować w ogóle do posiadania dzieci – czyli na PIERWSZE dziecko powinna być przeznaczona WIĘKSZA kwota niż na dzieci kolejne! Na pierwsze dziecko konieczne jest zawsze więcej inwestycji – a to wózek, ubrania, zabawki, wyposażenie pokoju. Drugie dziecko korzysta już z zasobów po starszym, wymaga mniejszych inwestycji!

Oczywiście nie powinno być to „rozdawanie gotówki”, bo taka forma pomocy stymuluje wyłącznie żulenproletariat do produkowania taniej siły roboczej, a uzyskanych środków przeznaczenie na cele konsumpcyjne – konsumpcję pod monopolowym. NIE stymuluje do czegokolwiek odpowiedzialnych rodziców chcących mieć tylko jedno dziecko, ale za to zdrowo odżywiane (a nie parówkami z Biedaronki), ładnie ubrane (kupujemy w lumpeksie i wyrzucamy ubrania gdy są brudne), dobrze wykształcone.

Program „żłobek i przedszkole dla każdego dziecka”, subsydiowanie tych przyzakładowych (także w korporacjach!), szczepionki na menindokoki i inne „gżdyle” bez opłat (obecnie, ponad TYSIĄC zł komplet!) opiekunki społeczne jako „pogotowie dziecięce”, gdy musisz wyjść do Urzędu? Tak, to przerasta możliwości Państwa Polskiego. W United Kingdom jest to STANDARDEM!

Warto się zastanowić kogo miał by ów program stymulować?

Pracującą parę, po 40-tce, których jedynak kończy właśnie gimnazjum, ona jest zastępcą kierowniczki w Banku, on głównym inżynierem w dziale mechanicznym. Do łącznej kwoty ich zarobków 500zł to dodatek rzędu 7%. Więcej wydadzą na opiekunkę do dziecka. Bo przecież Ona w domu nie zostanie.

A może rodzinę na Swoim? Na jednym pokoju z 1,5 rocznym dzieckiem mieszkaniu u rodziców? 60-letnia Babcia(jeśli ma wcześniejszą emeryturę), da radę uchować dwójkę rozbrykańców, jeśli dała radę jednemu.. a rodzice pracują w Lidlu wg. grafiku, tj. świątek-piątek na godziny z kosmosu. Dzieci będą rozpoznawać rodziców na zdjęciach…

A może Samotną singielkę po 30-tce, która poczuła, że jej zegar biologiczny tyka, oj tyka.. Też jest jakąś asystentką Prezesa, na pierwsze dziecko nie dostanie ni grosza, a z obowiązków i kariery nie zamierza rezygnować.

A może samotną matkę, z pięcioletnią córeczką, z alimentami których „były” nie płaci, a która usiłuje związać koniec z końcem pracując na wariackie zmiany na kasie w Biedrobce i wyciągając 1650zł miesięcznie? Nie, jej się na pierwsze dziecko też nie należy. Musiała by zgarnąć jakiegoś bezrobotnego trutnia z ulicy i zafundować sobie potrójne obciążenie – jego i dwójkę dzieci, w tym jedno uniemożliwiające pracę. Wszystko to, przypomnę, za 500zł.

A może chronicznie bezrobotnego, byłego pracownika PGR-u, z czwórką dzieciaków (karmionych ziemniakami z cukrem i jajkami)? Takiemu który ma po rodzicach 10 hektarów i bierze na nie po tysiąc złociszy od hektara? To i na piąte dziecko weźmie, 2,5 tysiąca? Na wino pod GS-em styknie. O, tak, zastymuluje do dzietności! Jego dzieci też będą bezrobotne (przecież ich nie wykształci?), będą pobierały zasiłki, a na jesień życia dostaną rentę rolniczą z KRUS. Wychodzi na to, że jedynym ich wkładem społecznym będzie plemnik ojca ;-/

TAK, już wiem kogo ma stymulować do dzietności Dobra Zmiana.

Nasi najblizsi ktorzy odeszli, odeszli.
Jesli po drugiej stronie nic niema, oprocz ciemnosci, nie istnieja. I maja nas w dupie.
Jesli przeszli ascndencje (znaczy, dusza ich sie juz nie dusi w ciele), sa wolnymi, szczesliwymi duszami, to fajnie.

Ale tak czy owak, MAJA W DUPIE to cale szorowanie grobow domestosem, przykrywanie ich folia remontowa przylepiana tasma malarska (sic!), kupowanie kwiatow i zniczy – przez jednych – najbardziej wypasionych i drogich, przez drugich – najtanszych w markecie, ale za to ile ich wystawie! Wiecej niz sasiad! :)

Zmarli maja w dupie te swoje wypasione, poszorowane i zalaminowane pomniki, genetycznie pedzane w Chinach chryzantemy, wieksze od glowy Twojego dziecka (ale na strasznie cienkich lodygach), plastikowe znicze po 45zl sztuka (68cm w obwodzie) albo kiczowate lampki z Tesco – nie z woskiem, a ŁOJEM kostnym (wyciskanym z kosci padłego bydła).

Ten caly blichtr jest tylko dla nas, zywych.

Czesto wydaje nam sie, ze PAMIEC o zmarlych jest tym wieksza, wiarygodniejsza, trwalsza, im wiecej na nią wydamy i im wiecej sie naszorujemy kamieni tego jednego dnia w roku. A pozniej zapalimy te łojowe wklady z odpadow wyzszych frakcji alkoholi (wosk jest 10x drozszy!), postoimy nad kamieniem, udajac ze odklepujemy 3x "wieczny odpoczynek", nawet nie zastanawiajac sie nad tym co ten klepany text ze soba niesie… Nad tym co chcemy powiedziec naszym bliskim..

Nie wspomnimy stojac nad kawalkiem granitu tego, jacy byli za zycia, Babcia, Ojciec, Brat.
Nie ozywimy ich we wspomnieniach, nie zobaczymy okiem wyobrażni, jak babcia mowila do Ciebie "moj złoty kasztanku" czesząc kota, ani jak wygrałeś z Ojcem wyścig w biegu pod górkę w Jastrzębiej Górze.

Bedziemy za to patrzec na boki – kto przyszedl, z kim chodzi, jak sie ubral i ile wywalił kasy na wystroj swojego kawalka granitu.

Pojdziemy do chaty, moze nawet zjemy obiad z przyjezdna ciotka nie widziana od roku, popijemy, moze opowiemy jak nam dobrze idzie w Szkocji czy innej Kopen-Hadze.

Zmarli pozostana juz w swoich granitowych jesionkach, do przyszlego roku…


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa