Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z tagiem: konstytucja

Nie wiem która to będzie Rzeczypospolita.. Czwarta bis, czy jakaś osiemnasta – nie obchodzi mnie to.

Obchodzi mnie to, że do dziś żyłem w Polsce, która liczyła się choć trochę w Europie: kulturalnie, politycznie, ekonomicznie, gospodarczo, militarnie w NATO, na forach międzynarodowych liczono się  z naszym zdaniem. A poza tym byliśmy największym w UE beneficjentem funduszy unijnych. Znaczy, ssaliśmy Niemcy i Francję z Kingdomem razem – na kasę najbardziej.

Do wczoraj mogłem wyjechać „na Erasmusa” – Unijną studencką wymianę naukową. Od dzisiaj jest to NIEMOŻLIWE. Zlikwidowano, ustawowo, a co. Moja córka już nie pojedzie kształcić się o Niemiec. Będzie miała gorsze wykształcenie – gorszą pracę – gorszą pensję – będzie płaciła niższe podatki, będzie miała niższą emeryturę. Wszyscy będziemy!

Jutro obudzimy się w Polsce Narodowo-Socjalistycznej, znaczy takiej, która dba o Obywatela, niezależnie, czy on tego chce, czy nie.

Obudzimy się w Polsce, w której Ustawa Zasadnicza (dawniej: Konstytucja)  stanowi tylko „opinię”, gdzie prawo stanowi się w Sejmie po nocach, bo za dnia posłowie PIS pracują do 16″ w ministerstwie i brak PiS-owi większości parlamentarnej..

Obudzimy się w Polsce, w której media zamiast „patrzeć na ręce władzy”, muszą „całowć ręce władzy” – zamiast PTV1 będzie „Polska Today” (jak Russia Today – kto ogląda? ) tzw. mała ustawa medialna…

Obudzimy się w Polsce, w której możemy być inwigilowani, podsłuchiwani, nagrywani bez nakazu i powiadomienia, a nagrania można zniszczyć – by nie było dowodu co w nich powiedziano.. monitoring Facebooka też już działa. Ustawa o Służbach rulez.

Obudzimy się w Polsce, w której ojciec nie pozbawiony praw rodzicielskich, nie może się spotykać z własnym dzieckiem, ponieważ nie chodzi do kościoła – prawomocny wyrok sądu bodajże z Wałbrzycha.

Kiedy już się obudzimy… Nie wiem czy się obudzimy by przeciwko temu zaprotestować. Myślę że nie. Jesteśmy przyzwyczajeni do „ciepłej wody w kranie”. Dopóki mam pracę, whisky jest w markecie, jest mi dobrze. Co mnie obchodzi jakiś Sejm.

Nie musi Cię obchodzić. Dopóki Tobie jakiś urzędnik nie odmówi zezwolenia na cośtam, bo „ma pan niestosowne lajki na Fejsie”, na Blogu „pan jątrzy w niewłaściwej sprawie”, albo paszportu nie możemy Panu wydać, bo „Parafia nie potwierdziła wpłat” – będziesz spokojny.

A wtedy na emigrację będzie już za późno. Chyba że przez Ukrainę :)

…Mieszkam w Poznaniu, n Piątkowie. Pamiętam jak w latach 70-tych na tej górce stał tylko stary wiatrak. Za Gierka budowano Nową Polskę, zbudowano więc i Wieżę z nadajnikiem TV. Później, gdy nastąpiła ekspansja GSM, postawiono coś obok. Coś wiejskie przypominało rusztowanie stawiane u Heńka przez Szwagra. I tak zostało. Mam więc na Piątkowie pięknie, harmonijnie zaprojektowaną Wieżę na motywie kwiatu lotosu i Drapoka na motywach wiejskiej interpretacji wieży Eiffla.

I tu mi się jawi alegoria Polski. Stara piękna wieża odchodzi, nadchodzi czas nowych, agresywnych badziewi.

PRZYMUS NAUKI RELIGII

Brak komentarzy

Konstytucja RP gwarantuje, ale i nakłada na moje dzieci obowiązek edukacji. Cel to szczytny. Razem z nim jednak nakłada OBOWIĄZEK nauki RELIGII.

Dowód: skoro ocena z religii / etyki jest obowiązkowa na wiadectwie, zamiast religii mam prawo wybrać etykę. Jednak prawo MUSI działać w obie strony. Zamiast etyki, MUSZĘ wybrać religię. Skoro jednak Konstytucja RP gwarantuje mi wolnoć wyznania, mam prawo także być racjonalista – nie posiadać bogów lub nie wierzyć w Dogmaty (te są podstawą wiary katolickiej i wielu innych wyznań).  Mam prawo NIE WYBRAĆ etyki (katolickiej), tak samo Jak mam prawo nie wybrać religii. Jesli jednak nie chce wybrać etyki, MUSZĘ wybrać religię. A to już jest PRZYMUS WYZNANIA. A temu zaprzecza Konstrukcja RP.

Ustawa Oswiatowa jest więc sprzeczna z moimi prawami konstytucyjnymi. A Konstytucja jest ustawa nadrzędną.

Państwo więc ZMUSZA MOJE DZIECI do bycia klasyfikowanym z czego porównywalnego do wiary w Smoka Wawelskiego lub Babe Jage.

Konstytucja gwarantuje mi prawo do bezwyznaniowego wychowania własnych dzieci. Jednak ZMUSZANIE ich do bycia klasyfikowanym z wyznania z którym się identyfikują Jak z opowiescią o Złotej Rybce, jest ponurym żartem z Konstytucji RP i polskiego ustawodawstwa.

Tym bardziej taka sytuacja jest DYSKRYMINACJĄ RELIGIJNĄ, gdy ocena ze wiadectwa maturalnego determinuje dostanie się na konkretną Uczelnie!!

Skoro uzyskanie b.niskiej oceny z tzw. religii rzutuje na ogólną srednia, uczeń mniej "religijny" ma mniejsze szanse w dostaniu się na renomowana Uczelnię!!

Stawam perły przeciwko orzechom, ze ktos wkrotce przed Sądem Najwyższym lub w Sztrasburgu zarząda równych praw!!

Będę walczyl więc, by moje dzieci miały na wiadectwie, w poz. religia, wpisane: NIE KLASYFIKOWANY. Nie żaden "zwolniony", co implikuje dysfunkcje klasyfikacji (Jak zdechlak na WF-ie), a nie PRAWO WYBORU wyznania, a także jego BRAKU.

Czym bedziemy się roznili od Afganistanu, gdy uczelnie mogą się kierować doborem studentów ze względu na wyznawana religię?? Wszak mają prawo do konkursu ocen – w tym z religii.

..I nie wiem Jak bede mógł spojrzeć w oczy mojemu synowi za 20 lat, gdy zapyta mnie, co zrobilem, by mógł dostać się na renomowana uczelnię, BEZ BYCIA OCENIANYM za to, ze nie wierzył w Złotą Rybkę, lub w Maryje zawsze dziewice…

Czy państwo gwarantujące swoim obywatelom wolnoć poglądów długo jeszcze będzie zmuszać swoich obywateli do wyznawania WYŁĄCZNIE etyki chrzecijańskiej??


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa