Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z tagiem: Mikołaj

Wszyscy ostatnio dostali jakiegoś szfungu i katują mnie piosenkami z taśmy o pewnym Dżingo Bellu!

Nie znam gościa, ale podejrzewam że to może być ten grubanio w czerwonych spodniach i kubraku, maskujący się sztuczną brodą z waty! W końcu Amerykanie mają takie dziwne imiona i nazwiska, nawet wróżka ma na imię Tinker-Bell (Dzwoneczek)! Więc pewnie może być i gruby Dżingo-Bell! Poznałem wczoraj jednego Dżingo, siedział  w markecie w tym swoim czerwonym kubraku i ze sztuczną brodą, i sadzał sobie dzieci na kolanach, pedofil jeden. :-P

Chociaż trochę czuję się zaszczuty, gdy śpiewają mi w markecie, że „Mery Chrismas ewryłan!” – ja się nie czuję kobietą, jakąś Merry! Proszę mnie nie „ewryłanować”!

Czuję się kompletnie zdezorientowany! To ten Dżingo Bell w czerwonym ubranku i ta Mery Christmas?! Czy to jedna i ta sama osoba? A może to pierwsze to pseudonim artystyczny tej drugiej??? A może Śnieżynka ma na imię Merry Christmas?

Nie wiem, nie wiem! Już jestem z tego cały głupi!

U mnie w Poznaniu na gwiazdkę zawsze przychodził GWIAZDOR z wielkim worem prezentów! Mikołaj przychodził na mikołajki, 6 grudnia i wkładał nocą drobne słodycze w wyczyszczone buty!

A dzisiaj ten przebrany grubol w czerwonym kubraku w markecie powiedział dziecku, że nie jest żadnym tam gwiazdorem!! Mery Chrismas jeden, w worek kopany, zniszczył dziecku święta!

Reasumując elegancko – ubolewam, że kulturowa pseudoglobalizacja doprowadziła do totalnego zubożenia nie tylko lokalnych, regionalnych zwyczajów i nawet nazewnictwa, ale także doprowadziła nawet do braku pięknych, polskich kolęd w przestrzeni publicznej, zaśmieconej standardową anglojęzyczną papką marketingową…

Ale cóż, w czasach kiedy „jako Bogu cześć mu dali” dzieci interpretują jako takiego „żółwika” z małym Jezuskiem, a „Jeżu malusieńki leży wśród stajenki” (jeżyk taki, malutki w słomie), i oczywiście „dzisiaj w bet lejem!„.. W tych czasach zubożenia języka do tysiąca podstawowych wyrazów ze Słownika (na dostępnych 30 tys.) nie dziwi, że najmłodsze pokolenie nie rozumie połowy kolęd, nie rozumie języka liturgicznego. Z tym pal licho.

Gorzej, że nie rozumieją Umów podpisywanych z Polsatem lub z Bankiem…

Według najbardziej aktualnej naszej społecznej wiedzy i norm którym ufamy, Św. Mikołaj jest starym zboczonym biskupem i pedofilem! Jak to nie?  Już odowadniam:

  1. Podejrzanie garnie się do dzieci – trzyma je na kolanach, całuje, kto wie jaki ma wzwód!
  2. Daje dzieciom prezenty – wiadomo za co! Tak usypia czujność dzieci i ich rodziców!!
  3. Przebiera się w jakieś fatałaszki i stylizuje na dobrego wujka by wzbudzic zaufanie!
  4. Jest biskupem Myrry, a wiadomo że hierarchowie kościelni to pedały i pedofile!
  5. Otacza się niby „elfami”, dziećmi w podniecających obcisłych rajtuzach

Czy to nam czegoś nie przypomina?

Bo mi to przypomina przypadek Michaela Jacksona, ekscentryka wielokrotnie oskarzanego i SKAZANEGO za pedofilie (tzw. ugoda sądowna i zapłata potężnego odszkodowania molestowanemu chłopcu!)

A więc uważajcie rodzice, na czyich kolanach np. w supermarkecie albo przedszkolu pozwalacie siadać swojej kilkuletniej córeczce w białych rajtuzkach…

Disclamer: niniejszy wpis jest wyłącznie ironią na temat stereotypów na podstawie których oceniamy inne osoby :)


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa