Sciemniacz !!

Blog polityczno - społeczno - oniryczny

Wpisy z tagiem: pomoc

 

Przewielebna Kurio !

Chciał bym prosić o pomoc w zorganizowaniu pielgrzymki.

Nie proszę o pomoc materialną, jedynie o wsparcie duchowe oraz logistyczne. Chodzi  mi o wsparcie Kapłana,  który poprowadził by spotkanie / rekolekcje przedpielgrzymkowe w udostępnione na ten cel przez Was salce,  opiekę kapłana który przygotował by kosztorys pielgrzymki i nie szczedzil wskazówek logistycznych  i organizacyjnych, a także służył wsparciem duchowym w chwilach zwątpienia.

Chcieli byśmy,  wzorem wielu podobnych środowiskowych pielgrzymek,  jak górnicze,  policyjne, młodzieżowe, lekarskie, zorganizować naszą własną pielgrzymkę,  dzięki pomocy Kapłana mogąca być dla wielu pielgrzymów  swego rodzaju katarkhis – Pierwsza Blagalna Pielgrzymka Środowisk Pedoflskich

Na pewno wiec będzie nam niezbędna pomoc Kapłana życiowo obeznany z tematem,  który także podczas Pielgrzymki służył by wsparciem duchowym, prowadził tematyczne, duchowe rozważania, mogące być dla skruszonych pielgrzymow punktem wyjścia do duchowej odnowy, samoobrony przed kuszacym zlem!
Na naszej Pielgrzymce chcieli  byśmy widzieć i zaprosić do duchowej odnowy tak skruszone osoby po więziennych wyrokach, jak i nauczycieli,  wychowawców, osoby prywatne,  ba, nawet księży którzy potrafią dać świadectwo, że potrafili z Boska Pomocą wyrwać się z tego szatanskiego kręgu zatracenia,  a teraz wręcz krzewia Światło pośród zblakanych wiernych i Kapłanów.
Rozumiem ze Wielebna Kuria jest w stanie duchowo i kaplansko wspomóc tak ważna społecznie,  ale przede wszystkim pod kątem odstąpienia łaski Zbawienia poprzez żal i skruchę grzeszników prowadzonych przez otwartego duchowo Kapłana, stanowiącego niezbędne wsparcie w tak trudnym problemie!
Pokłada głęboka wiarę w mądrość i duchową dalekowzrocznosc Kurii, która wsze sprzyja wszelkie mu dziełu duchowej  odnowy  i zbliżeniu do Boga nawet najgorszych grzeszników!

Śmierdziątko do nieba

W tym roku w Poznaniu i Pabianicach  nie odbył się Finał WOŚP.

Oficjalnie, i zapewne formalnie, było to z powodu wiatru, który mógłby zdmuchnąć lokalne sceny kratownicowe. Albo jakieś nie zakotwiczalne „wozy Drzymały” na kółkach, które wynajęli lokalni organizatorzy, ot, by było taniej.

A może też z powodu „wiatrów” lokalnych radnych, jako że np. w Poznaniu zamiast na placu Mickiewicza dało by się upchnąć nawet do 15 tysięcy ludzi w hali ARENA. Ale plac jest za darmo, a za hale trzeba by zapłacić. A Poznań, miasto biedniutkie, nie płaci za bezeceństwa osób prywatnych, nawet jeśli pół budżetu zakupów sprzętu medycznego wielkopolskiej służby zdrowia opiera się na fundacji Owsiaka.

Na miejscu poznańskiego biskupa, wstydził bym się wyjść z twarzą odkrytą do ludzi, gdybym tak jak on, nie udostępnił osłoniętych przed wiatrem terenów Śródki i placu przed kościołem św.Małgorzaty na występy Orkiestry, w celu POMAGANIA sobie wzajemnie! Dla prawdziwego katolika, taka sprawa woła (jeśli nie śmierdzi) o pomstę do Nieba!

Lans, pani matko, LANS !

Inna sprawa. idę sobie w Pabianicach główną ulicą, pod SDH-em (takie centralne-centrum 80-tysięcznego miasteczka), naprzeciwko mnie idą dwie dziewczyny. Każda w białej koszulce WOŚP, w orkiestrowej czapce, w naklejkach, identyfikatorach i ze skarbonkami. Idą, mijają mnie i NIC!!! One nie proszą o żadne datki na Orkiestrę, one się po prostu „LANSUJĄ na mieście NA ORKIESTRĘ” ! Nastepna parka laseczek idzie – i też nic! A przecież na żula nie wyglądam…

Druga runda – wszedłem do Hypernowej (lokalne Centrum Handlowe), do tutejszej pizzerni by doczekać może chociaż „Światełka” – patrzę, siedzą przy stoliku cztery gracje-Patrycje, włos z prostownicy, tablety, płaszczyki firmówki. Obok leżą skarbonki Orkiestry – poklejone serduszkami, zero banderol, jednej to nawet dno ze skarbonki odpadło, bo pewnie źle podkleiła, wybierając utarg na pizzę i piwko. Lans i złodziejstwo w jednym.

Lasencje się po prostu już nie identyfikują z jakimś tam pomaganiem-śmaniem, zdychającymi dziećmi w szpitalach i tym fajnym społecznym zrywem, który nas napędzał do pomagania. One się po prostu lansują i zbierają na pizzę.

Myślę że formuła spontanicznego „zbierania kasy do pudełka”, po 20 latach, właśnie się przeżyła.
Być może wypuszczanie przez Owsiaka dzieciaków z terminalami płatniczymi zamiast skarbonek na monety jest ruchem w dobrym kierunku, ale IMHO, niewystarczającym. Myślę że jest potrzebny dedykowany odpis podatkowy „na Owsiaka”, taki sam, w konstrukcji prawnej, jaki jest od tego roku ustanowiony dodatkowo i skarbowo „na Kosciół”.

My to są od brania, a nie od dawania!

Tak sobie cicho myślę – że skoro w jeden tydzień taki Owsiak potrafi uzbierać (nawet jeśli kradnąc!) w te swoje tekturowe malowane skarbonki, aż 36 milionów złotych, to ile potrafi uzbierać byle ksiądz na tacę przez cały rok, zbierając tydzień-w-tydzień? ILE TO JEST, w skali kraju, rocznie? Mozemy tylko szacować przez porównanie.

A ilu proboszczów, i innych spasionych biskupów przeznacza owe zebrane datki na cele Wspólnoty Religijnej (formalnie NA TO są zbierane! A nie na hodowlę danieli pana biskupa w Gdańsku-Oliwie!), jak to ma powszechnie miejsce w Niemczech i we Francji, gdzie od lat otwiera się przy parafiach choćby DARMOWE parafialne przedszkola ???

A w Polsce? Jeszcze nigdy nie widziałem bezpłatnego przyparafialnego przedszkola, żłobka, nawet wózka inwalidzkiego od proboszcza, albo choćby sprzętu aparatu USG ufundowanego przez Caritas. Nie widziałem zakupu tomografu  czy Rezonansu Magnetycznego EMR, sfinansowanego przez lokalnego biskupa na rzecz szpitala wojewódzkiego.

O, tak panie biskupie, pozwij mnie proszę, rzuć we mnie kamieniem, mój policzek drugi Tobie nadstawię, odszczekam pod stołem i zjem swojego Bloga w kaszy, ale najpierw pokaż pan tą fakturę za zakup Rezonansu Magnetycznego (EMR) i akt darowizny na rzecz lokalnego szpitala! )

Księża i Caritas nawet jeśli cos finansuja, to tylko dofinansowują pijaczków z rodzin patologicznych tzw. „najbiedniejszych”, czyli finansują namnażanie się systemowo bezrobotnych. Bo takimi łatwiej rządzić.

A sprzęt kupiony za pieniądze Owsiaka pozwolił przeżyć mojej pięciomiesiecznej córeczce.

I za to temu debilowi w czerwonych gaciach, drącemu chrypiącego ryja w TV, udającemu nastolatka, po prostu DZIĘKUJĘ. Oby żył do końca świata i jeden dzień dłużej!


  • RSS
  • Facebook
  • Nasza Klasa