Zarejestrowaną kartę sim prepaid sprzedam!
Ostatnio hitem sprzedaży miesiąca są właśnie zarejestrowane karty SIM, czyli karty prepaid do telefonów komórkowych. Chodzi toto po 15-25 zł, choć widziałem i „Masterke” do produkcji nowych, zarejestrowanych kart za 150zl.

Geneza? Ustawodawca, czyli PiS, w celu przeciwdziałania terroryzmowi wymyślił sobie, że każdy islamski bojownik ISIS w celu dzwonienia na terenie Polski pójdzie grzecznie do kiosku z paszportem i zarejestruje na siebie kartę. Nie ukradnie, nie poprosi kogoś o możliwość puszczenia „eska”, nie kupi też karty na Allegro zarejestrowanej na „słupa”. Juz nie kupi, bo wczoraj zabronili tym handlować w regulaminie; -) Ale już na oglaszamy24.pl czy na sprzedajemy.pl biznes kwitnie. Sam mam je po 15-21 zł.

Sprzedaż karty zarejestrowanej na siebie jest zgodna z prawem, tak jak dzwonienie z tel. użyczonego przez kolegę. Ustawa nie mówi, że każdy musi dzwonić ze swojej karty, był by to absurd prawny. Chociaż w Kaczystanie to tylko przeoczyli…

Po co komu taka karta na słupa? Ano po to, że jeśli dotychczas kilka lat korzystał z karty anonimowej, to być może sobie to cenił, że nikt nie skojarzy jego rozmowy z kochanką, kontrahentem, podwykonawca, kupującym, itp. W tym momencie nie zarejestruje przecież swego anonimowego numeru, bo cała historia anonimowych dotychczas połączeń zostanie przypisana do konkretnej osoby! Woli żeby stara karta mu padła, kupi nową „anonimowa” ;-)

Tu też jest fajny myk. Na firmę nawet jednoosobową, można zarejestrować sto kart (na osobe prywatną 10szt.) Czyli jeśli je wszystkie sprzedam wysylkowo, nagle w systemie GSM loguje się stu Misiewiczow, każdy w innym mieście, a trzech z nich popełnia jakieś przestępstwo. Misiewicz – właściciel firmy, siedzi na Majorce. Wraca do kraju i ma sześć zarzutów karnych z całej Polski. Kolejny absurd prawny I bezsensowne zabawy w zarzuty których nie da się udowodnić. Absurd, że nadmiar danych z inwigilacji zapewnia anonimowość! Drzewo się w lesie schowalo.

Po co ta anonimowość? Oprocz SMS do kochanki, wielu używa „anonimow” do połączeń internetowych z siecią TOR („czarnym internetem”), część kart chodzi w lokalizatorach i podsluchach… No fajnie, jeśli ktoś znajdzie podsłuch z kartą z abonamentem na Ciebie :-)

A ta panika podsycajaca mi obrót? Nawet jeśli zapomnisz zarejestrować swoją kartę do 1 lutego, przestanie ona po prostu gadać. Nie podlega autodestrukcji, środki nie przepadają. Musisz tylko iść tak samo jak dziś do operatora i zarejestrować się. Odblokuja! I tak samo po 1 lutego będzie można produkować „anonymusy”! Cena może wzrosnąć (juz drożeją) bo znikną promocje i trzeba będzie prawdziwy dowód pokazać podczas rejestracji a nie każdy. .. itp Ale kto sobie z tego zdaje sprawę? :-)

A najbardziej schodzą Playe i Orendze, bo da się mieć rok ważności konta zerowym kosztem, Tmobile wola za to 25zł miesięcznie, jak za abonament!

Słowem, nic się nie zmieni po końcu świata jaki zgotowali nam Władcy i prezes zasiadający na drabince z mieczy; -)

Za parę lat ktoś będzie miał fajny temat do badań na magisterke – określić źródła, kierunki i cele migracji kart prepaid rejestrowanych dziś „na słupa